Andres Cuenca nieoczekiwanie może zostać w Barcelonie
Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że przyszłość Andresa Cuenki jest jasna – młody obrońca miał trafić do Como we Włoszech. Sam dziennikarz Fabrizio Romano zdążył już ogłosić, że 'umowa została przypieczętowana'. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że Barcelona nie chce łatwo wypuścić swojego zawodnika z rąk. Klub z Katalonii rozważa przedłużenie jego kontraktu z jednoczesnym wypożyczeniem do Sportingu Gijón, a wariant transferu do Como zostaje odłożony co najmniej do następnego lata.
Transferowy rollercoaster wokół Andrésa Cuenci nabiera tempa – jeszcze niedawno sympatycy Barcelony byli przekonani, że młody defensor lada moment zamelduje się w Serie A. Włoskie Como miało niemal dogadane szczegóły, temat był tak blisko finalizacji, że nawet Fabrizio Romano ogłosił na platformie X, iż 'umowa została przypieczętowana'. W takich sytuacjach kibice i obserwatorzy przyzwyczaili się już do szybkich oficjalnych komunikatów.
Nic z tych rzeczy – pojawiła się kilkudniowa cisza, a zarówno Barcelona, Sporting Gijón, jak i Como nie publikowały żadnych informacji. Jak donosi Sport, za kulisami zadziało się coś nieoczekiwanego. Barcelona postanowiła nie rozstawać się z młodym stoperem bez walki i w cieniu zamieszania zaczęła negocjować przedłużenie współpracy do 2027 roku.
Dylemat kontraktowy: przedłużenie czy transfer?
Według klubowych źródeł, coraz bliżej jest do podpisania nowej umowy, a jeśli dojdzie do skutku, to nie Como – tylko właśnie Sporting Gijón miałby być kierunkiem wypożyczenia. Póki co żadnej oficjalnej pieczątki nie ma, a temat pozostaje otwarty – dramat w kilku aktach trwa dalej.
Jedno wydaje się pewne: Andrés Cuenca już prawie od tygodnia trenuje w ośrodku Sporting Mareo. Nadal nie został jednak wpisany do kadry na nadchodzące starcie z Eibarem, a wśród kibiców Sportingu rośnie napięcie przed debiutem nowego gracza. Sprowadzenie Andaluzyjczyka odbierane jest w Gijón jako ruch, na który długo czekano.
Co dalej z Como?
Wszystko wskazuje na to, że przenosiny do Como nie są jeszcze zupełnie wykluczone. Tyle że teraz temat transferu do Włoch przesuwa się na przyszłe lato – o ile nie pojawi się kolejny nieoczekiwany zwrot! Jak pierwotnie planowano, Barcelona miałaby zabezpieczyć część przyszłej sprzedaży młodego defensora.
W tej chwili Cuenca zostaje w Hiszpanii, by grać na zapleczu La Ligi w Sportingu. Dla piłkarza wciąż będącego formalnie młodzieżowcem to ogromny przeskok z młodszych lig i szansa na pokazanie się na poważnej seniorskiej scenie.
Zamieszanie wokół transferu trwa nadal – czy FC Barcelona postawi na przedłużenie i wypożyczenie, czy temat włoskiej przeprowadzki wróci przy kolejnym oknie transferowym?