Alberto łączony z Romą. Klub szuka wzmocnienia ataku
Coraz głośniej mówi się o możliwym transferze Yuriego Alberto do Romy w zbliżającym się zimowym oknie transferowym. Młody Brazylijczyk błyszczy formą w Corinthians, lecz żądania finansowe jego klubu sprawiają, że operacja nie będzie prosta.
Transferowe plotki nabierają rumieńców na Półwyspie Apenińskim. Zbliżające się zimowe okno oznacza wzmożoną czujność wśród skautów i dyrektorów sportowych. Roma, która latem nie zdołała ściągnąć Jadona Sancho, tym razem nie zamierza zwlekać. Gian Piero Gasperini, odpowiadający za wyniki zespołu, może w końcu otrzymać upragnione wsparcie w ofensywie.
Na celowniku rzymskiego klubu znalazł się Yuri Alberto z Corinthians. Brazylijski napastnik, urodzony w 2001 roku, rozgrywa siódmy sezon w zespole z Sao Paulo, a jego liczby są naprawdę solidne. W trwających rozgrywkach Serie A strzelił 10 goli i miał dwie asysty w 24 spotkaniach.
Yuri Alberto był już obserwowany przez kluby z Europy, ale teraz temat jego przenosin do Rzymu wybrzmiewa mocniej niż dotąd. Rzymski sztab nie ukrywa, że szuka napastnika z potencjałem na walkę o miejsce w pierwszym składzie i wsparcie dla linii ataku. Problem pojawia się jednak, gdy Corinthians wyceniają swojego goleadora na około 30 milionów euro. Przy aktualnych restrykcjach Financial Fair Play taka kwota wydaje się być poza zasięgiem Giallorossich.
Brazylijski klub nie zamierza z nikim negocjować i jasno stawia wymagania finansowe. Perspektywa ściągnięcia młodego snajpera jest więc dla Romy nie lada wyzwaniem, zwłaszcza że klub musi czujnie pilnować domowego budżetu. Jak podaje RomaPress, na Trigorii, gdzie na co dzień pracują rzymscy decydenci, rozważane są jeszcze inne opcje. Giallorossi biorą pod uwagę choćby zatrudnienie Joshuę Zirkzee, który może rozstać się z Manchesterem United.