Agent Juliana Alvareza ostro o plotkach transferowych z Barceloną
Julian Alvarez od kilku tygodni znalazł się w centrum medialnej gorączki transferowej. Doniesienia o domniemanej przeprowadzce jego rodziny do Barcelony rozgrzały wyobraźnię kibiców i dziennikarzy. Jednak agent Fernando Hidalgo w zdecydowanych słowach uciął wszelkie spekulacje, nazywając je "kompletną bzdurą" i stanowczo dementując informacje o zainteresowaniu FC Barcelony, powiązanym z przyszłością Roberta Lewandowskiego.
Julian Alvarez jest ostatnio często wymieniany w klasyfikacji najgorętszych nazwisk na rynku transferowym. Wszystko za sprawą doniesień, według których FC Barcelona miała poważnie rozważać sprowadzenie argentyńskiego napastnika w kontekście kończącego się kontraktu Roberta Lewandowskiego.
Piłkarz, od sierpnia 2024 roku reprezentujący barwy Atletico Madryt, zanotował już 103 występy, podczas których zdobył 48 goli i zaliczył 17 asyst. Od razu stał się jednym z filarów klubu ze stolicy Hiszpanii, nic dziwnego więc, że jego nazwisko pojawia się na liście życzeń największych europejskich drużyn.
Sytuacja nabrała rumieńców, gdy TNT Sports przekazało, że bracia Alvareza mieli pojawić się w Barcelonie i oglądać domy do kupienia. Na pierwszy rzut oka, to mogło oznaczać przygotowania do transferu – szczególnie, że „Duma Katalonii” szuka następcy dla swojego snajpera z Polski.
Jednak agent zawodnika, Fernando Hidalgo, przebił medialny balonik w rozmowie z Mundo Deportivo. Bez ogródek podsumował te pogłoski jako całkowicie wyssane z palca.
– To kompletna bzdura, kłamstwo na 1000%. Nikt z jego rodziny nie był w Barcelonie. Ostatnio byli przy okazji meczu w Lidze Mistrzów, a następnego dnia wrócili do MadrytuFernando