Agent Dominika Szoboszlaia komentuje plotki o Realu Madryt
W Liverpoolu trudno nie zauważyć formy Dominika Szoboszlaia. Węgier regularnie trafia do siatki i równie chętnie asystuje kolegom, co sprawia, że wielkie europejskie marki rozważają jego sprowadzenie. Ostatnio coraz głośniej mówiło się o Realu Madryt, jednak agent piłkarza, Matyas Esterhazy, ucina spekulacje.
Dominik Szoboszlai w tym sezonie zachwyca kibiców Liverpoolu. Węgier rozegrał już 35 spotkań we wszystkich rozgrywkach i pokazuje, że jest jednym z kluczowych graczy zespołu z Anfield. Dobrze spisuje się zarówno jako strzelec – ma na koncie 10 trafień, jak i jako asystent (7 asyst).
Tak dobra forma nie mogła przejść bez echa. Jak podaje Transfer News Live, jednym z klubów poważnie obserwujących rozwój pomocnika jest Real Madryt. „Królewscy” rzekomo szukają kreatywnego, wszechstronnego zawodnika, a Szoboszlai świetnie wpisuje się w ten profil. Co ciekawe, Arne Slot, prowadzący Liverpool po odejściu trenera Kloppa, niejednokrotnie ustawiał Węgra nawet na prawej obronie, korzystając z jego uniwersalności podczas problemów kadrowych.
Najlepsza pozycja Szoboszlaia to jednak środek pola, gdzie po prostu błyszczy. Fakt, że Real myśli o 25-latku, nie dziwi, ale tym bardziej wyczekiwano komentarza otoczenia zawodnika.
„To zupełnie normalne, że gdy Dominik gra na takim poziomie, pojawiają się pytania o przyszłość i o to, co dalej, czy będzie coś więcej. Dla nas to w ogóle nie jest temat. Jesteśmy w środku sezonu, czeka go jeszcze dużo pracy w Premier League, Pucharze Anglii i Lidze Mistrzów. Sam wielokrotnie podkreślał, jak ważne są te rozgrywki. Rozmawianie o lecie już teraz byłoby, moim zdaniem, nie na miejscu. Liverpool to przecież jeden z największych klubów świata, a Dominik ma bardzo mocną pozycję w drużynie, więc w ogóle nie zastanawiamy się nad innymi opcjami”
Te słowa Matyasa Esterhazy'ego, agenta Szoboszlaia, wyraźnie podbijają przekaz: obecny fokus jest w całości na Liverpoolu i walce o sukcesy w Anglii oraz Europie. Plotki o Realu Madryt pozostają w tej chwili tylko teoriami, a piłkarz nie zamierza rozpraszać się spekulacjami o przyszłości. W transferowym świecie nigdy niczego nie można przesądzać, ale przynajmniej do końca sezonu The Reds nie muszą się martwić o stratę swojego lidera środka pola.