Scaroni: Milan zagra w Australii nie dla pieniędzy. Chodzi o promocję Serie A – StolicaSportu.pl

Scaroni szczerze o meczu Milanu w Australii. "Zysk będzie znikomy"

AC Milan
fot. Saggittarius A (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maciek
7 listopada 2025 10:38
2 minuty czytania

„Nie jedziemy do Perth dla pieniędzy” – wyjaśnia Paolo Scaroni w kontekście planowanego meczu AC Milan z Como w Australii. Mimo medialnych doniesień o możliwym zarobku, prezes Rossonerich rozwiewa złudzenia, wskazując na umiarkowany wpływ finansowy. W tle decyzji – chęć promocji Serie A na nowych rynkach i zacieśnianie więzi z włoską społecznością w Australii.

AC Milan jest coraz bliżej występu przeciwko Como na australijskiej ziemi, ale główną stawką wcale nie są miliony euro. Prezes klubu, Paolo Scaroni, zupełnie szczerze ocenił motywy całego przedsięwzięcia. Jak donosi SempreMilan, mimo wielogodzinnych debat i nacisków ze strony federacji, wyjazd do Perth wcale nie jest jeszcze przesądzony — do dziś nie padło oficjalne potwierdzenie z włoskiej centrali.

Cała sprawa wywołała spore poruszenie, bo początkowo federacja piłkarska była przychylna temu pomysłowi. Jednak tuż po głośnej odmowie La Liga dotyczącej podobnych działań, ci sami decydenci zaczęli się wahać. Atmosfera zrobiła się gorąca, po stronie przeciwników zagranicznych występów stanęły wpływowe środowiska kibicowskie.

Paolo Scaroni nie owija w bawełnę. W rozmowie cytowanej przez MilanNews przyznał wprost, że wyjazd do Australii ma znikomą wartość dla klubowego budżetu, a zysk 'nie zmieni naszych wyników finansowych'. Całość operacji opisał jednoznacznie:

To nie jest tak, że jedziemy do Perth – jeśli w ogóle pojedziemy – dla pieniędzy. Zysk z tej operacji jest bardzo mały, rzędu kilku milionów euro, i nie wpływa na naszą kondycję finansową. Chcemy, żeby Serie A stała się bardziej rozpoznawalna na świecie, zwłaszcza w społeczności włosko-australijskiej.
Paolo Scaroni

Skaroni podkreśla, że to nie kilkumilionowy przelew, a szansa na 'internacjonalizację' ligi i promocję klubów za granicą przemawia za organizacją spotkania. Różnica w przychodach z praw telewizyjnych robi wrażenie — Premier League potrafi wyciągnąć poza Wyspami kwoty rzędu 2 miliardów euro, tymczasem Serie A wciąż kręci się wokół 200 milionów. Zdaniem Scaronego, rozwiązaniem może być takie przedsięwzięcie, jak mecz w Perth.

Mimo presji i kontrowersji wokół terminu oraz miejsca rozegrania spotkania, zarząd czeka na ostateczną zgodę federacji. W tle pozostaje pytanie: czy za parę lat taki krok faktycznie przyczyni się do skoku rozpoznawalności ligi na innych kontynentach? Jedno jest pewne — w tej sprawie bardziej chodzi o marketing niż o natychmiastowy finansowy zastrzyk.

Źródła: SempreMilan, MilanNews

Wybrane dla Ciebie