Saga z Leonardo Rochą trwa. Znowu będzie wypożyczony do Zagłębia?!
Raków Częstochowa przekazał Zagłębiu Lubin, że odbudowany u Leszka Ojrzyńskiego Leonardo Rocha wróci do Lubina tylko na określonych warunkach. Waży się przyszłość zawodnika, bo z racji obowiązujących przepisów może on grać tylko w Rakowie lub Zagłębiu. Chyba, że wyjedzie do ligi funkcjonującej w systemie wiosna-jesień.
Portugalczyk, który nie zyskał uznania u Marka Papszuna i początek sezonu spędził poza Częstochową, szybko zaaklimatyzował się w ekipie z Dolnego Śląska. W barwach „Miedziowych” odpowiedział świetną formą — 7 bramek plus asysta w 13 spotkaniach, to wynik, którego w Rakowie nie przewidywano. Efekt? Częstochowianie niespodziewanie postanowili skrócić jego wypożyczenie, a cała liga wstrzymała oddech.
Z początku wydawało się, że nowy trener Rakowa, Łukasz Tomczyk — który przejął „Medalików” po odejściu Papszuna do Legii Warszawa — realnie rozważa powrót Rocha do ataku. Kolejne ruchy sygnalizują jednak zupełnie inną grę: Raków chciał wymusić szybkie wykupienie zawodnika przez Zagłębie, uruchamiając specjalną klauzulę.
Jak donosi Meczyki.pl, choć przedstawiciele Lubina byli praktycznie dogadani, w ostatniej chwili zarząd wstrzymał operację. Wycofano się z wcześniejszych ustaleń – być może z obawy przed finansowymi konsekwencjami.
Sytuacja nadal jest rozwojowa. „Miedziowi” wcale nie muszą rezygnować z Rochy – kluczowa może być zgoda na nowe, ostrzejsze warunki transferu. Według ustaleń Włodarczyka, Portugalczyk byłby ponownie wypożyczony, ale już z twardym przymusem wykupu za 900 tysięcy euro. Raków dałby więc czas, licząc na letnie wpływy z ewentualnych sprzedaży w Lubinie.
Póki co piłka jest po stronie Zagłębia. Jeśli z Lubina nie padnie sygnał, Rocha zostanie w składzie „Medalików” do końca sezonu. Przepisy są nieubłagane — w jednej edycji rozgrywek nie może wystąpić w trzech drużynach w tym samym systemie (jesień-wiosna).
Czy Zagłębie podejmie ryzyko i spełni żądania Rakowa? Tego w Lubinie nie przesądzają, a saga z udziałem Leonardo Rochy może jeszcze zaskoczyć kolejnym zwrotem.