Ruch Chorzów na rozdrożu. Budowa nowego stadionu czeka na decyzję miasta
Ruch Chorzów znalazł się w punkcie zwrotnym. Gdy prace nad rozbiórką starego stadionu ustały, w klubie i wśród kibiców narasta oczekiwanie: już wkrótce Rada Miasta zdecyduje, czy nowoczesna arena przy Cichej w końcu powstanie.
Można powiedzieć, że Ruch Chorzów stoi właśnie nad sportową krawędzią – trwa gorączkowe oczekiwanie na kluczową decyzję władz miasta. Już 30 stycznia podczas sesji Rady Miasta okaże się, czy klub otrzyma nie tylko potrzebny zastrzyk finansowy, ale i czy doczeka się zielonego światła dla nowego stadionu przy Cichej.
Niedawno władze miasta i klub zaprezentowały najświeższą koncepcję nowoczesnej areny. Zakładana pojemność to ok. 22 tysiące widzów – taki stadion wywindowałby Chorzów do czołówki obiektów piłkarskich w Polsce. Na początek ma powstać główna trybuna i boisko treningowe, oczywiście z podgrzewaną murawą. Ciekawostka: nowe boisko nie będzie już ustawione jak dawniej, a bramki przestaną być skierowane w stronę DTŚ. Teraz mają być zwrócone na halę sportową i Aleję Bojowników. To zupełnie zmienia krajobraz Cichej.
Póki co, na placu budowy zapanowała cisza. Rozbiórka dotychczasowych trybun ustała, zniknęły stare nasypy. Z zainteresowaniem można śledzić przygotowania zespołu – treningi są dobrze widoczne nawet zza ogrodzenia, jeśli tylko piłkarze wyjdą na główną płytę.
Chociaż roboty utknęły w martwym punkcie, teren pod nowe trybuny został już przygotowany. Podczas prezentacji projektu poinformowano, że powstanie stadion budowany etapami:
- najpierw trybuna na 6 tysięcy miejsc,
- w kolejnym etapie trybuna na 4 tysiące,
- trzecia – po stronie DTŚ – pomieści około 8 tysięcy kibiców,
- ostatnia, domykająca stadion, zapewni miejsce dla 4 tysięcy osób.
Kibice już wyobrażają sobie, jak z nowego stadionu korzysta nie tylko klub, ale też mieszkańcy – plany przewidują strefy usługowe i rekreacyjne dla wszystkich chętnych. Wszystko wskazuje na to, że miasto Chorzów przygotowuje się na finansowanie tego projektu etap po etapie.
Według miejskiej prognozy inwestycja pochłonie aż 400 milionów złotych – takie szacunki przedstawiła spółka ADM Serwis. Co ciekawe, kwota ta została już wpisana do prognozy finansowej miasta i rozpisana aż do 2040 roku. Jeśli przetarg „zaprojektuj i wybuduj” uda się ogłosić jeszcze w tym roku, powrót Ruchu Chorzów na dobrze znaną Cichą przewidywany jest dopiero na lata 2028–2029.