Taras Romanczuk wróci do reprezentacji?!
Jeszcze kilka miesięcy temu nikt nie spodziewał się, że Taras Romanczuk znowu znajdzie się w orbicie zainteresowań selekcjonera kadry. Marcowe baraże o mundial to ogromne wyzwanie dla Jana Urbana, który poważnie rozważa włączenie lidera Jagiellonii Białystok do swojego zespołu. Sygnały o możliwym powołaniu nie przeszły bez echa – Romanczuk od kilku tygodni jest bacznie obserwowany przez sztab szkoleniowy, a jego stabilna forma w Ekstraklasie może okazać się dużym atutem na decydującej prostej.
Marcowe baraże o udział w mistrzostwach świata stawiają przed Janem Urbanem i reprezentacją Polski duże wymagania. Po serii spotkań bez powołania, tym razem na poważnie rozważa się sensacyjny powrót Tarasa Romanczuka do kadry. Jak informuje dziennik „Fakt”, środkowy pomocnik Jagiellonii Białystok znalazł się na krótkiej liście zawodników aktywnie obserwowanych przez selekcjonera i jego sztab szkoleniowy.
Na przestrzeni ostatnich miesięcy Romanczuk imponuje stabilnością. W barwach Jagiellonii jako kapitan nie tylko organizuje grę środka pola, ale trzyma cały zespół w ryzach podczas presji ze strony rywali. Defensywa i atak przeplata z dużą umiejętnością zachowania balansu, a w najtrudniejszych fragmentach ligowych bojów to właśnie on decyduje o tempie rozgrywania akcji. Nie dziwi więc, że działacze i szkoleniowcy coraz śmielej podnoszą temat jego powrotu do narodowych barw.
Jan Urban przez pierwsze sześć starć swojej kadencji nie sięgał po doświadczonego pomocnika, mimo że nazwisko Romanczuka regularnie przewijało się w raportach sztabu. Decyzja o monitorowaniu kapitana Jagiellonii nabiera teraz szczególnego znaczenia ze względu na powagę marcowych pojedynków. Najpierw 26 marca Polacy zmierzą się w półfinale z Albanią, a w przypadku awansu już pięć dni później zagrają na wyjeździe przeciw lepszemu z duetu Ukraina–Szwecja.
Dziennik „Fakt” donosi, że otoczenie Romanczuka zachowuje dystans do medialnego zamieszania wokół jego nazwiska. Sam zawodnik woli w tym momencie koncentrować się na walce o mistrzostwo Polski wraz z Jagiellonią, traktując spekulacje o powrocie do kadry jako naturalną konsekwencję swojej dobrej dyspozycji w lidze. Jego dorobek reprezentacyjny nie jest liczny – pięć występów dla Polski i jedna bramka od debiutu, który miał miejsce 27 marca 2018 roku w wygranym 3:2 meczu z Koreą Południową.
Po raz ostatni Romanczuk znalazł się w szerokiej kadrze podczas Euro 2024 pod wodzą Michała Probierza. Z perspektywy boiskowych analiz, jego obecność w środku pola mogłaby dodać Polakom nie tylko doświadczenia, ale i pewności w rozegraniu w newralgicznych momentach. Urban stoi więc przed dylematem: postawić na sprawdzony, stabilny środek czy szukać nowych rozwiązań na jeden z najważniejszych dwumeczów ostatnich lat.