Jerzy Brzęczek otwarcie o kulisach zwolnienia z reprezentacji Polski
Gdy Jerzy Brzęczek stracił stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski tuż przed EURO 2020, nie zabrakło pytań o kulisy tej decyzji. Trener właśnie przyznał, że kwestie sportowe miały w tym najmniejszy udział – dużo więcej ważyły czynniki pozaboiskowe i wyjątkowo napięte relacje. Nieoczekiwane wyznania padły w podcaście „Ofensywni”, gdzie Brzęczek nie gryzł się w język i odniósł się do najgłośniejszych plotek, w tym tych dotyczących Roberta Lewandowskiego. Sprawa wciąż budzi emocje, bo podobne sytuacje należą do rzadkości na tym poziomie.
Jerzy Brzęczek postanowił przerwać milczenie w sprawie swojego rozstania z reprezentacją Polski. W podcaście „Ofensywni” na kanale Przeglądu Sportowego trener bez ogródek zaznaczył, że przyczyny jego zwolnienia nie miały niemal nic wspólnego z boiskiem.
Brzęczek przepracował w roli selekcjonera kadry od lipca 2018 do stycznia 2021 roku. Przez ten czas prowadził „biało-czerwonych” w 24 meczach, kończąc z bilansem 12 zwycięstw, 5 remisów i 7 porażek. Awans na EURO 2020 załatwił jednak z wyprzedzeniem i – co ciekawe – nie dostał szansy poprowadzić kadry na samym turnieju. Władze PZPN wyciągnęły wnioski na kilka miesięcy przed mistrzostwami i zatrudniły Paulo Sousę.
W rozmowie z Łukaszem Olkowiczem wielokrotnie wracał temat relacji z Robertem Lewandowskim. Brzęczek odniósł się do sugestii, że zdecydowały właśnie spięcia z „Lewym” oraz medialny rozgłos po wydaniu książki Magdaleny Domagalik. Sam trener odparł jednak: „Nie wiem, czy tylko te dwie rzeczy. Pierwsza kwestia, czyli moje relacje z Robertem. Dużo było informacji, że nie chciałem lecieć do Roberta, czy tam się z nim spotkać. Sprawdziłem notatki i jeśli chodzi o wizyty, to najczęściej byłem u Roberta, ale nie mam mediów społecznościowych, to nie robiliśmy sobie fotek” – rzucił z wyczuwalną ironią.
W moim odczuciu nie możemy powiedzieć, że jedna rzecz zdecydowała. Uważam, że przy moim zwolnieniu najmniejszy wpływ miały kwestie sportowe
Pojawił się również temat niekomfortowej dla niektórych książki, gdzie – jak przyznaje Brzęczek – Domagalik cytowała „to, co już było w obiegu w mediach”, a nie wymyślone sensacje. Trener podkreślił, że cała sytuacja rodziła tylko niepotrzebne napięcia w środowisku. Już wtedy było widać, jak bardzo futbol na tym poziomie to nie tylko gra, ale i sprawnie prowadzona dyplomacja poza boiskiem.
Jednocześnie Brzęczek nie ukrywa, że tamten etap był dla niego wyjątkowo trudny w wielu aspektach, bo jego praca była regularnie oceniana przez pryzmat pozasportowych wydarzeń. Teraz prowadzi reprezentację U-21, która pod jego kierownictwem odnosi same zwycięstwa. Przed młodzieżówką jednak jeszcze spotkania z mocnymi przeciwnikami – Szwecją i Włochami w eliminacjach mistrzostw Europy.