Grosicki rozegrał setny mecz w reprezentacji Polski. Piękne słowa po jubileuszu
Kamil Grosicki, jedna z ikon polskiej piłki, dobił do magicznej bariery stu występów w reprezentacji. Po emocjonującym meczu z Maltą skrzydłowy Pogoni Szczecin nie krył wzruszenia, przyznając, że spełnił wielkie marzenie z dzieciństwa.
Kamil Grosicki wrócił do gry w reprezentacji Polski i zrobił to w spektakularnym stylu – jego setny występ przypadł na spotkanie z Maltą, które biało-czerwoni wygrali 3:2. Sam Grosicki pojawił się na boisku w końcówce, ale cały wieczór miał dla niego wyjątkowy wymiar.
Kilka miesięcy temu wydawało się, że kariera reprezentacyjna skrzydłowego Pogoni Szczecin jest już zamkniętym rozdziałem. Po ogłoszeniu zakończenia gry dla kadry nikt nie spodziewał się tak szybkiego powrotu. Decydująca okazała się rozmowa z Janem Urbanem, który przekonał go, by ponownie ubrał koszulkę z orłem na piersi. Grosicki nie ukrywał, że poczuł w sobie nową energię i znów zapragnął walczyć dla drużyny narodowej.
W trakcie długiej reprezentacyjnej przygody, rozpoczętej w 2008 roku u Leo Beenhakkera, Grosicki stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych skrzydłowych biało-czerwonych. Występował na trzech mistrzostwach Europy i dwukrotnie reprezentował kraj na mundialu. Jego dorobek to nie tylko 100 spotkań – Grosicki aż siedemnaście razy trafiał do siatki rywali, a kilkukrotnie zakładał również opaskę kapitańską.
Swoje jubileuszowe osiągnięcie podsumował po meczu bardzo osobistym wpisem:
100 meczów w reprezentacji Polski. Jako dzieciak marzyłem o choćby jednym występie z Orzełkiem na piersi, a wczoraj zagrałem w kadrze po raz setny. Każdy z tych stu meczów przynosił mi niepowtarzalną radość i wyjątkową dumę.