Raphinha zmaga się z koszmarem kontuzji w 2026 roku
Czy można mieć pecha w piłce nożnej? Raphinha, brazylijski skrzydłowy Barcelony, w 2026 roku przekonuje się, jak bolesne i frustrujące potrafią być kontuzje. Cztery urazy w ciągu sześciu miesięcy, 24 mecze stracone między klubem a reprezentacją i dramatyczne momenty na Mistrzostwach Świata.
Raphinha, skrzydłowy FC Barcelony, przeżywa prawdziwy koszmar zdrowotny w 2026 roku. Brazylijczyk zmaga się z kolejnymi kontuzjami, które uniemożliwiają mu regularną grę i rozwijanie formy. Najnowszy uraz mięśniowy tylnej części prawego uda potwierdziła Brazylijska Konfederacja Piłkarska (CBF), co tylko pogłębia jego problemy w tym sezonie.
W ciągu mniej niż pół roku Raphinha doznał już czterech różnych urazów, co przełożyło się na opuszczenie łącznie 24 oficjalnych spotkań zarówno w barwach Barcelony, jak i reprezentacji Brazylii. W samej pierwszej połowie 2026 roku opuścił aż 11 meczów, co pokazuje, jak bardzo jego sytuacja jest poważna.
Sezon pełen przerw i niepewności
Problemy zdrowotne nie rozpoczęły się jednak w tym roku. Już na początku sezonu 2025/26 Raphinha spędził prawie dwa miesiące poza boiskiem z powodu urazu uda, nie grając od końca września do końca listopada. Gdy dodamy do tego nieobecności z 2026 roku, liczba opuszczonych spotkań robi wrażenie.
Statystyki mówią same za siebie – w tym sezonie Brazylijczyk rozegrał mniej niż połowę minut, które zaliczył rok wcześniej. Zamiast imponujących 4661 minut, na boisku pojawił się ledwie przez 2194 minuty, co dla zawodnika o jego potencjale jest ogromnym ciosem.
Problemy zaczęły się już w styczniu
Pierwsze sygnały ostrzegawcze pojawiły się na początku roku, gdy Raphinha opuścił ligowy mecz Barcelony z Realem Sociedad z powodu dyskomfortu fizycznego. Niedługo potem, w lutym, kolejny uraz – naciągnięcie przywodziciela – wykluczył go z gry na trzy spotkania, wzbudzając niepokój w klubie. Trener Hansi Flick nie krył swojej frustracji powtarzającymi się problemami zdrowotnymi skrzydłowego.
Zła passa trwa podczas przerwy reprezentacyjnej
W marcu, podczas przerwy na mecze reprezentacyjne, Raphinha znów doznał kontuzji – tym razem urazu ścięgna udowego prawej nogi, który wykluczył go z gry na ponad miesiąc. Dopiero 2 maja otrzymał zielone światło od lekarzy i zaczął powoli wracać do formy, występując zaledwie przez 26 minut w El Clasico i 63 minuty przeciwko Realowi Betis, co miało być ostrożnym krokiem w stronę pełnej sprawności przed mundialem.
Kolejny cios na Mistrzostwach Świata
Wszystko wskazywało na to, że Raphinha wreszcie wrócił do optymalnej dyspozycji, ale podczas drugiego spotkania Brazylii na turnieju – w 38. minucie meczu z Haiti – znów poczuł ból i musiał zejść z boiska. Szybkie gesty do ławki rezerwowych jasno sugerowały kolejny problem mięśniowy, który potwierdziła CBF. 29-latek będzie musiał opuścić kolejne spotkanie reprezentacji przeciwko Szkocji, a jego udział w dalszych fazach mundialu stoi pod dużym znakiem zapytania.