Rafał Adamski ratuje Legię w dramatycznym meczu z Widzewem
Czy Legia zdoła utrzymać się w Ekstraklasie? W kluczowym starciu 31. kolejki stołeczna drużyna pokonała Widzew Łódź 1:0, a bohaterem został Rafał Adamski, który zdobył zwycięską bramkę w doliczonym czasie gry.
Legia Warszawa stawiła czoła Widzewowi Łódź w 31. kolejce Ekstraklasy, a stawka spotkania była ogromna – utrzymanie w lidze. Od pierwszych minut "wojskowi" ruszyli do ataku, już w 3. minucie tworząc znakomitą okazję. Bartosz Kapustka obsłużył Jean-Pierre'a Nsame, który odnalazł na lewym skrzydle Miletę Rajovicia. Strzał Duńczyka został jednak zablokowany przez bramkarza Bartłomieja Drągowskiego. Widzew zareagował mocnym uderzeniem Emila Kornviga, które jednak minęło cel.
Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem taktycznej gry i licznych przerw. Legioniści dominowali w ataku pozycyjnym, lecz brakowało im ostatniego podania, by rozmontować defensywę gości. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis, a emocje przeniosły się na trybuny, gdzie kibice zaprezentowali trzy efektowne oprawy i odpalili fajerwerki w barwach klubu.
Po wznowieniu gra nie nabrała tempa, choć pojawiły się pojedyncze sytuacje. W 63. minucie minimalnie niecelny był strzał głową Kamila Piątkowskiego, a nieco później piłka po uderzeniu Carlosa Isaaca Munoz trafiła w boczną siatkę. W 76. minucie Nsame zmarnował znakomitą szansę, zablokowany przez obrońców, a Damian Szymański przebił poprzeczkę. Obie drużyny niechętnie się odsłaniały, świadome wagi spotkania.
Gdy wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, nastąpił dramatyczny finał. W ostatniej akcji po rzucie wolnym, dośrodkowanym przez Juergena Elitima, piłka została uderzona z powietrza przez Bartosza Kapustkę. Na linii bramkowej dołożył nogę Rafał Adamski, który zapewnił Legii niezwykle cenne zwycięstwo 1:0. Ten gol to prawdziwy cios dla Widzewa i ogromna ulga dla gospodarzy w kontekście walki o utrzymanie.