Vitor Pereira zwolniony w ostatniej chwili przez Nottingham Forest. Szokujące kulisy rozstania
Vitor Pereira jeszcze wczoraj planował sparingi z Udinese i FC Barceloną, prowadził rozmowy transferowe i przygotowywał Nottingham Forest do sezonu. Wszystko zmienił e-mail wysłany o 23:58, na dwie minuty przed wygaśnięciem klauzuli rozwiązania umowy. Sprawa wywołała głośny skandal, bo Portugalczyk dowiedział się o zwolnieniu nagle, mimo wcześniejszych zapewnień o dalszej współpracy.
Vitor Pereira nie poprowadzi Nottingham Forest w nadchodzącym sezonie, choć jeszcze dzień wcześniej uczestniczył w planowaniu okresu przygotowawczego i ustalaniu nowych transferów klubu. Jak informuje Ben Jacobs, Portugalczyk został o tym poinformowany w najbardziej nieoczekiwany sposób – e-mailem, dokładnie dwie minuty przed wygaśnięciem klauzuli umożliwiającej rozwiązanie kontraktu.
W trwającej kampanii 2025/26 Nottingham Forest zmieniał szkoleniowca czterokrotnie. Pereira wskoczył na ławkę w lutym, w trudnym momencie sezonu. Udało mu się nie tylko utrzymać zespół w Premier League, ale też awansować aż do półfinału Ligi Europy. Atmosfera wokół klubu wydawała się uspokojona, tym bardziej że trener jeszcze kilka godzin przed zwolnieniem uzgadniał przedsezonowe sparingi z takimi rywalami jak Udinese czy FC Barcelona.
Według informacji podawanych przez Bena Jacobsa, Pereira dowiedział się o zwolnieniu wyłącznie drogą mailową i to w absolutnie ostatniej chwili. Zapis w kontrakcie umożliwiał Forest rozwiązanie umowy bez dodatkowych kosztów do 30 czerwca, a klub postanowił skorzystać z tej możliwości równo o 23:58.
Jeszcze niedawno nic nie wskazywało na taki rozwój wydarzeń. Pereira prowadził z szefostwem klubu dyskusje transferowe w Londynie, rozrysowywał plan przygotowań na lato i miał konkretną wizję nowego sezonu. Sytuacja zmieniła się błyskawicznie – angielskie media informują już, że Portugalczyka na stanowisku zastąpi Oliver Glasner.