Tottenham może zatrudnić Seana Dyche'a. Czas na wariant awaryjny? – StolicaSportu.pl

Tottenham rozważa desperacki ruch

Sean Dyche
fot. Kelvin Stuttard (Wikimedia CC 2.0)
Domyślna grafika
Maciek
27 marca 2026 16:15
3 minuty czytania

Tottenham znalazł się na granicy strefy spadkowej i zarząd nie ukrywa, że sytuacja wymyka się spod kontroli. Klub intensywnie szuka nowego menedżera, po tym jak Igor Tudor zanotował zaledwie jedno zwycięstwo w siedmiu meczach. Włodarze rozważają różne scenariusze, a według "The Telegraph" do gry może wejść Sean Dyche, znany z umiejętności wyciągania drużyn z tarapatów. Czy 54-latek, którego Burnley przetrzymało niejeden kryzys, stanie się ostatnią deską ratunku „Kogutów” w walce o pozostanie w Premier League?

W północnym Londynie coraz wyraźniej czuć nerwową atmosferę. Tottenham Hotspur balansuje na krawędzi strefy spadkowej, a do końca sezonu pozostało jedynie siedem kolejek. Ostatnie tygodnie zamiast przynieść przełom, tylko spotęgowały niepokój.

Zmiana na ławce trenerskiej niewiele dała. Igor Tudor, zatrudniony doraźnie, zdołał wyciągnąć drużynę do zwycięstwa zaledwie raz w siedmiu próbach. W tych okolicznościach kibice i działacze zastanawiają się, czy utrzymanie w elicie nie wymknie się klubowi z rąk.

Według informacji "The Telegraph" władze Tottenhamu prowadzą rozmowy z różnymi kandydatami, jednak potencjalni trenerzy nie palią się do podjęcia tego wyzwania, wiedząc jak łatwo tu stracić reputację.

Na pierwszym miejscu listy życzeń niezmiennie pozostaje Roberto De Zerbi, ale Włoch jasno stwierdził, że nie przyjmie propozycji dopóki klub nie zapewni sobie ligowego bytu. W tej sytuacji Tottenham zaczyna rozglądać się za innymi opcjami, a na horyzoncie pojawiło się nazwisko Seana Dyche'a.

Dyche, którego nazwisko już teraz rozgrzewa dyskusje wśród fanów, to szkoleniowiec z renomą specjalisty od utrzymania w Premier League. Jego niemal dekada pracy w Burnley była wręcz podręcznikowym przykładem wyciskania maksimum z ograniczonych środków. W sezonie 2023/2024 zdążył jeszcze uchronić Everton przed spadkiem, co tylko potwierdziło jego markę na Wyspach.

Nie wszystko szło jednak jak z płatka – ostatnia przygoda z Nottingham Forest zakończyła się po niespełna czterech miesiącach, jednak akurat tutaj Dyche miał wyjątkowo trudne warunki do pracy.

Według "The Telegraph" niewiele wskazuje, by Dyche zdecydował się na krótkoterminowy kontrakt obowiązujący wyłącznie do końca sezonu. Tak czy inaczej, doświadczenie Anglika w walkach o utrzymanie jest dla Tottenhamu na wagę złota. Niewykluczone więc, że klub z Londynu pójdzie na całość i zdecyduje się na dłuższą współpracę – wszystko po to, by nie zniknąć z piłkarskiej mapy Anglii.

Źródło: The Telegraph

Wybrane dla Ciebie