Benjamin Sesko bohaterem: Manchester United wygrywa z Evertonem – StolicaSportu.pl

Sesko znowu bohaterem United!

Benjamin Sesko
fot. manutd.com
Domyślna grafika
Misza
23 lutego 2026 23:08
3 minuty czytania

Decydująca akcja, jeden techniczny strzał i bezcenne trzy punkty wracają do Manchesteru. Gdy Everton stawił twardy opór faworytom z United, to rezerwowy Benjamin Sesko w 71. minucie wpisał się na listę strzelców po błyskawicznej kontrze zespołu Michaela Carricka. Czerwone Diabły nie zagrały widowiskowo, ale pokazały skuteczność i awansowały na czwarte miejsce w Premier League. Everton mimo walki zostaje w środku tabeli i szuka punktów w kolejnych kolejkach.

Manchester United znowu włącza się do gry o czołowe lokaty Premier League po skromnym, ale niezwykle ważnym zwycięstwie nad Evertonem. Spotkanie na Hill Dickinson Stadium pokazało, że piłka nożna to często gra cierpliwości i wyrachowania – zwłaszcza gdy naprzeciw siebie stają zespoły z odmiennych biegunów tabeli.

Everton nie wyglądał na ekipę, która daje się ogrywać wyżej notowanym rywalom. Na własnym stadionie gospodarze postawili twarde warunki, walczyli o każdą piłkę, a różnica punktowa z tabeli na murawie niemal zniknęła. Przez długie minuty inicjatywa nie przechodziła wyraźnie na żadną ze stron, a kibice mieli wrażenie, że padnie tu raczej remis bez wielkich fajerwerków.

Czerwone Diabły schowane były za podwójną gardą, raczej czyhając na ewentualną okazję niż narzucając swój styl. Dopiero po wejściu na boisko świeżego Benjamina Sesko gościom starczyło animuszu, żeby zaatakować z rozmachem. Kluczowy moment przyszedł w 71. minucie – szybka kontra rozpędziła się już od własnej połowy, a w decydującej fazie Bryan Mbuemo dograł idealnie do Sesko. Ten nie zmarnował szansy i technicznym strzałem przy słupku pokonał Jordana Pickforda. Chwilę wcześniej na murawie zameldował się za Amada Diallo, więc swoim wejściem dał zespołowi nie tylko energię, ale i gola na wagę zwycięstwa.

Gospodarze, prowadzeni przez Davida Moyesa, rzucili się jeszcze do ostatniego zrywu, próbując chociaż wyrównać. Ambicji nie można im odmówić, do końca walczyli o remis, ale bramka Sesko ustaliła wynik na 1:0 dla przyjezdnych. W Premier League podobnych wyjazdowych spotkań, w których o wszystkim decyduje jedna akcja, nie brakuje – tyle że tym razem to United rozbił bank.

Zespół Michaela Carricka pnie się w tabeli – po tym zwycięstwie United mają już 48 punktów, co daje im czwarte miejsce. Everton natomiast zostaje na dziewiątej pozycji, daleko od strefy zagrożenia, ale jednocześnie bez perspektywy na wielki skok.

Wcześniej w sezonie United nie raz musieli ratować skórę w doliczonym czasie, ale tym razem ustawili grę pod kontratak i nie pozwolili sobie wydrzeć zwycięstwa. Everton zostaje z poczuciem niedosytu, bo choć poziom walki był wysoki, to punktów zabrakło, by powalczyć o coś więcej na własnym boisku.

Everton – Manchester United 0:1 (0:0)
0:1  Benjamin Sesko 71

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie