Sensacyjne doniesienia Daily Mail: Guardiola odejdzie z Manchesteru City!
Niedzielne starcie z Aston Villą może być ostatnim spotkaniem Pepa Guardioli na ławce Manchesteru City. Trener, który poprowadził "Obywateli" do epokowych sukcesów, według brytyjskiej prasy zamierza odejść już po zakończeniu obecnych rozgrywek. Działacze klubu przygotowują się na ten scenariusz, a w kuluarach mówi się, że nazwiska potencjalnych następców są już znane.
Pep Guardiola stoi u progu rozstania z Manchesterem City. Według informacji „Daily Mail”, niedzielny mecz z Aston Villą może być jego ostatnim spotkaniem w roli szkoleniowca „Obywateli”.
Mimo że kontrakt Hiszpana jest ważny aż do 30 czerwca 2027 roku, pogłoski o rychłym zakończeniu współpracy narastają. Już od pewnego czasu media spekulowały, że Guardiola rozważa opuszczenie Etihad Stadium, jednak dopiero teraz pojawiły się bardziej konkretne przesłanki. Angielskie media informują, że zakończenie sezonu może przynieść głośne rozstanie trenera z aspirującym do mistrzostwa klubem.
W kuluarach mówi się, że władze Manchesteru City zaczęły już komunikować wybranym sponsorom, iż Guardiola zdecydował się na rozstanie z zespołem. Równocześnie w otoczeniu szkoleniowca ta wiadomość od dawna miała krążyć jako „tajemnica poliszynela”.
Wszystko wskazuje na to, że oficjalne potwierdzenie może nadejść już w niedzielę po końcowym gwizdku. Co więcej, poniedziałkowa parada autobusowa ma być okazją do symbolicznego podziękowania trenerowi przez kibiców za lata pełne sukcesów.
Choć Guardiola na ten moment nie zamierza prowadzić zespołu z Etihad Stadium w kolejnym sezonie, nie wyklucza się, że pozostanie w klubie w innym charakterze.
Rozmowy na temat jego następcy już się toczą. Najczęściej padają nazwiska Enzo Maresca oraz Vincenta Kompany'ego – szczególnie Włoch stawiany jest jako faworyt do przejęcia schedy po Hiszpanie.
Guardiola przez ostatnie lata świętował z Manchesterem City niemal wszystko – od sześciu mistrzostw Anglii po bezprecedensowy triumf w Lidze Mistrzów, pierwszy w dziejach klubu. Na Etihad Stadium właśnie zamyka się wyjątkowy rozdział, który bez wątpienia przejdzie do historii nie tylko angielskiego futbolu.