Roberto De Zerbi blisko Tottenhamu
Roberto De Zerbi od pewnego czasu przewijał się w mediach jako najpoważniejszy kandydat na ławkę Tottenhamu. Według najnowszych informacji wszystko wskazuje na to, że Włoch lada moment wróci do Premier League. Niespodziewane rozstanie klubu z Igorem Tudorem otworzyło temat nowego szkoleniowca, a De Zerbi miał już zaakceptować kluczowe warunki – wydaje się, że do finalizacji pozostały już tylko formalności.
Roberto De Zerbi coraz bliżej powrotu na wyspy brytyjskie. Jak zdradził Gianluca Di Marzio, negocjacje z Tottenhamem Hotspur są już na ostatniej prostej.
Sytuacja w klubie z Londynu mocno się skomplikowała po kilkutygodniowym pobycie Igora Tudora. Miała być szybka poprawa wyników, a tymczasem zespół pod wodzą Chorwata wywalczył raptem jedno zwycięstwo, dokładając do tego remis oraz aż pięć przegranych spotkań. Ta krótkotrwała seria sprawiła, że włodarze Tottenhamu musieli błyskawicznie zadziałać i rozstać się z Tudorem.
Od jakiegoś czasu w kontekście nowego trenera przewija się nazwisko De Zerbiego. Włoch sam wyrażał się pozytywnie o możliwości objęcia Tottenhamu, choć początkowo zaznaczał, że widzi się w tym projekcie dopiero latem. Wygląda na to, że długi i stabilny kontrakt oraz szerokie uprawnienia w budowie kadry przeważyły szalę. „L'Equipe” jako pierwszy doniósł, że rozmowy idą w bardzo dobrym kierunku. Według najnowszych doniesień Di Marzio, wstępne porozumienie jest już osiągnięte – De Zerbi zgodził się, by poprowadzić ekipę z północnego Londynu, do finalnych ustaleń brakuje zaledwie formalności.
Jeśli nie nastąpi nieoczekiwany zwrot wydarzeń, Włoch znów poprowadzi zespół w Premier League – w lidze, w której wcześniej sprofilował się jako nowoczesny, odważny szkoleniowiec. Jego praca w Brighton & Hove Albion wyniosła klub na zupełnie inny poziom, a samego De Zerbiego uczyniła jednym z najciekawszych trenerów młodego pokolenia.
Po przygodzie w Anglii, De Zerbi objął Olympique Marsylia i poprowadził drużynę do wicemistrzostwa Francji. W lutym obie strony się rozstały, a włoski szkoleniowiec – jeśli tylko rozmowy z Tottenhamem dobiegną szczęśliwego końca – nie doświadczy dłuższej przerwy od ławki trenerskiej.