Leeds United ogrywa Chelsea
Błyskawiczne otwarcie przez Jaka Bijola, ofensywny popis Leeds United i desperackie próby The Blues na niewiele się zdały. Piłkarze Chelsea nie zdołali wyjść na prostą mimo zmian i strzelonego gola kontaktowego. Kulminacja błędów kosztowała ich utratę punktów na Elland Road – to nie był dzień londyńskiej jedenastki.
Na Elland Road ekipa Leeds United FC zaskoczyła faworyzowaną Chelsea FC i wygrała 3:1 w czternastej kolejce Premier League. Spotkanie od pierwszych minut układało się po myśli gospodarzy, którzy postawili na wysoki pressing i ofensywę. Już w szóstej minucie po dośrodkowaniu Antona Stacha z rzutu rożnego Jaka Bijol znalazł się niepilnowany i głową skierował piłkę do siatki, wyprowadzając Pawie na prowadzenie.
Drużyna z Londynu z trudem przystosowywała się do narzuconych przez rywali warunków gry. Chelsea długo nie potrafiła przejąć kontroli – ich ofensywne próby kończyły się na dobrze zorganizowanej defensywie Leeds. Skrzydłowi, zwłaszcza Estêvão oraz Jamie Gittens, mieli problem z nabieraniem tempa i przebijaniem się przez linie przeciwnika.
Gospodarze nie spuszczali z tonu. Tuż przed przerwą, w 43. minucie, Ao Tanaka popisał się kapitalnym uderzeniem z dystansu, podwyższając wynik na 2:0. Robert Sánchez był na posterunku, ale piłka minęła go po bardzo mocnym strzale pomocnika Leeds. Chelsea zakończyła pierwszą połowę wyraźnie zepchnięta do defensywy.
Po przerwie The Blues zaczęli odważniej, szukali swoich szans i w 50. minucie Pedro Neto, który pojawił się na boisku wraz z początkiem drugiej części, zdobył bramkę kontaktową po dobrym podaniu od Jamie'ego Gittensa. Portugalczyk mocnym strzałem z bliskiej odległości pokonał Perri'ego i dał gościom nadzieję na korzystny rezultat.
Trener Enzo Maresca próbował wprowadzać zmiany – Alejandro Garnacho oraz Cole Palmer pojawili się na murawie, a ten drugi zagrał pierwszy mecz od września. Chelsea próbowała przejąć inicjatywę, lecz Leeds konsekwentnie odpierało ataki i wypuszczało szybkie kontry, które mogły jeszcze podwyższyć prowadzenie.
Najlepszą okazję do wyrównania londyńczycy mieli po indywidualnej akcji Garnacho, który wycofał piłkę do Palmera, lecz pomocnik Niebieskich pomylił się wyraźnie przy strzale.
Przełomowym momentem była sytuacja z 72. minuty, kiedy błąd Tosina Adarabioyo w wyprowadzeniu piłki wykorzystali gospodarze. Dominic Calvert-Lewin przechwycił ją i praktycznie z linii pola bramkowego nie dał szans Sáncheza. Chelsea, mając do odrobienia ponownie dwa gole, nie była już w stanie odpowiedzieć – The Blues wyglądali na wyczerpanych i bez energii, a Pawie grały pewnie do końcowego gwizdka.
LEEDS UNITED - CHELSEA 3:1 (2:0)
1:0 Jaka Bijol 6
2:0 Ao Tanaka 43
2:1 Pedro Neto 50
3:1 Dominic Calvert-Lewin 72