Kibic Tottenhamu zatrzymany za obrażanie Mounta
Bramkarska huśtawka emocji na Tottenham Hotspur Stadium została przyćmiona przez kontrowersyjny incydent z udziałem fana gospodarzy. W trakcie wielkiego meczu z Manchesterem United, zakończonego remisem po golu Matthijsa de Ligta w końcówce, jeden z widzów dopuścił się werbalnej napaści na Masona Mounta. Jak podaje The Athletic, 19-letni kibic Spurs został zatrzymany i usunięty ze stadionu. Policja metropolitalna prowadzi już dochodzenie w sprawie nieakceptowalnego zachowania na trybunach.
Intensywne mecze Tottenhamu Hotspur z Manchesterem United od lat elektryzują kibiców, a ostatnia rywalizacja nie zawiodła pod tym względem. Miejscowi i goście szli łeb w łeb, decydujące momenty rozgrywały się niemal do ostatniego gwizdka.
Pierwsza połowa przyniosła prowadzenie Manchesterowi United po trafieniu Bryana Mbeumo. Odpowiedź Tottenhamu nadeszła relatywnie późno – Mathys Tel wyrównał rezultat dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry. Wydawało się, że to Ricarlison zapewni gospodarzom zwycięstwo, zdobywając bramkę w doliczonym czasie. Jednak ostatnie słowo należało do Red Devils – główka Matthijsa de Ligta w ostatnich chwilach meczu ustaliła wynik na remisowy.
Choć ostatecznie to piłkarskie emocje miały rządzić narracją spotkania, w cieniu sportowej rywalizacji doszło do incydentu, który odbił się szerokim echem na Wyspach. Jak podaje The Athletic, 19-letni kibic Tottenhamu został zatrzymany po tym, jak słownie zaatakował Masona Mounta. Angielski pomocnik wszedł na boisko w 72. minucie, zmieniając Matheusa Cunhę. Odpowiednie służby zadziałały natychmiastowo – według informacji przekazanych The Athletic przez londyńską policję, mężczyzna został natychmiast usunięty z trybun po otrzymaniu zgłoszenia od pracownika stadionu.
Zatrzymany obecnie przebywa na zwolnieniu warunkowym, a organy ścigania kontynuują dochodzenie w tej sprawie. Sprawa wywołała mocne komentarze wokół granic dopingu i zachowań na trybunach.