Katastrofa w bramce Liverpoolu. Mamardaszwili wypada z gry
W meczu derbowym z Evertonem kontuzji doznał Giorgi Mamardaszwili, pozostawiając Liverpool bez dwóch czołowych golkiperów na finiszu sezonu. Problemy kadrowe w drużynie Arne Slota zaczęły się, gdy wcześniej z gry wypadł Alisson. Szanse na skuteczną walkę o najwyższe lokaty jeszcze bardziej się oddaliły, zwłaszcza po potwierdzeniu poważnego urazu kolana Gruzina.
Liverpool został poważnie osłabiony na końcówkę sezonu – niedzielne derby z Evertonem przyniosły fatalną wiadomość. Giorgi Mamardaszwili doznał urazu kolana i zszedł z boiska już po pierwszej połowie. Uraz Gruzina potwierdzają źródła The Athletic; według pierwszych badań przerwa golkipera potrwa od dwóch do czterech tygodni.
Mamardaszwili dołączył do Liverpoolu w 2024 roku z Valencii, a klub z Anfield przelał za niego około 30 mln euro. W bieżących rozgrywkach 25-letni bramkarz zdążył rozegrać 18 spotkań i aż czterokrotnie wpisywał się na listę strzelców, co może nieco zaskakiwać jak na zawodnika tej pozycji.
Niedzielny mecz z Evertonem nie układał się po myśli Liverpoolu. Gruzin zderzył się z napastnikiem rywali – Beto – i już do przerwy został zmuszony opuścić murawę. Zastąpił go Freddie Woodman, czyli aktualnie trzeci golkiper „The Reds”. Co ciekawe, jak wskazują brytyjskie media, nie był to ostatni występ Anglika – przed nim kolejne szanse w końcówce sezonu.
Problemy kadrowe w bramce zaczęły się jednak znacznie wcześniej. Kilka dni temu oficjalna strona Liverpoolu podała, że Hugo Ekitike nie zagra już do końca sezonu po zerwaniu ścięgna Achillesa. Na domiar złego, od dłuższego czasu poza grą pozostaje też brazylijski filar defensywy – Alisson.
Tak poważne ubytki wśród bramkarzy znacząco komplikują Liverpoolowi walkę o czołowe lokaty. Drużyna Arne Slota zmuszona jest kończyć sezon bez dwóch podstawowych golkiperów, co stawia zespół w niełatwej sytuacji w najważniejszym momencie rozgrywek.