Górnik Zabrze pokonał Śląsk Wrocław w emocjonującym meczu na start PKO Ekstraklasy – StolicaSportu.pl

Górnik Zabrze odwrócił losy meczu ze Śląskiem i zaczął sezon od zwycięstwa

Yehor Matsenko Jehor Macenko
Domyślna grafika
Maciek
25 lipca 2026 21:01
2 minuty czytania

Czy można zacząć sezon od prawdziwego sportowego rollercoastera? Górnik Zabrze właśnie to udowodnił, przegrywając na początku 0:1 ze Śląskiem Wrocław, by w końcówce meczu przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Górnik Zabrze rozpoczął nowy sezon PKO BP Ekstraklasy z przytupem, pokazując charakter, który może zaskoczyć niejednego rywala. Na własnym stadionie przy ulicy Roosevelta zabrzanie mierzyli się ze Śląskiem Wrocław, który po roku przerwy wrócił do najwyższej klasy rozgrywkowej. Już na początku meczu gospodarze przeżyli szok – w ósmej minucie Przemysław Banaszak wykorzystał błędy defensywy Górnika i dał prowadzenie wrocławianom. To jednak nie załamało zespołu Michala Gasparika, który zaczął coraz mocniej naciskać i stwarzać zagrożenie pod bramką rywali.

W ofensywie zabrzan pojawiły się nowe twarze, m.in. Kacper Urbański i Erik Prekop, którzy mieli wprowadzić świeżość i dynamikę. Urbański próbował swoich sił już w 15. minucie, jednak piłka minimalnie minęła słupek. Zabrzanie nie ustępowali i przed przerwą kilkukrotnie zagrażali bramce Śląska, lecz bez skutku. Po zmianie stron nadszedł moment przełomowy – w 65. minucie po nieporozumieniu w obronie Śląska, Yehor Matsenko niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki, doprowadzając do wyrównania.

To dodało energii gospodarzom, którzy w końcówce spotkania zdecydowanie dominowali, kreując więcej sytuacji i dłużej utrzymując się przy piłce. W 79. minucie swój kunszt pokazał Yvan Ikia Dimi, który z dystansu wpakował piłkę do siatki, przypieczętowując triumf Górnika 2:1. Ten wynik to nie tylko trzy punkty, ale i ważny sygnał, że pomimo zmian kadrowych zespół potrafi walczyć do końca i odwracać losy spotkania na swoją korzyść.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie