Kai Havertz znów kontuzjowany!
Kai Havertz przechodzi ostatnio prawdziwą gehennę – dopiero wrócił na boisko po ciężkiej kontuzji kolana, a teraz znów czeka go przymusowa przerwa. Niemiecki pomocnik Arsenalu doznał urazu mięśniowego i będzie pauzował przez najbliższe tygodnie. Jak informuje David Ornstein z „The Athletic”, szanse na powrót zawodnika przed Derby Północnego Londynu są iluzoryczne. To fatalna wiadomość dla samego Havertza, Mikela Artety i całych „Kanonierów”, którzy tracą jednego z najlepiej dysponowanych graczy w decydującej fazie sezonu.
Powrót Kai Havertza do pełnej dyspozycji miał być jednym z kluczowych momentów obecnego sezonu Arsenalu. Po tym, jak Niemiec zmagał się z kontuzją kolana i opuścił całą pierwszą część rozgrywek, kibice w Londynie liczyli, że jego obecność przechyli szalę zwycięstwa w najważniejszych meczach.
Mikel Arteta nie krył, że powrót Havertza był dla niego szczególny. Tuż przed pierwszym występem pomocnika po przerwie trener podkreślał, że „to zawodnik, którego bardzo nam brakowało, zawodnik, który przenosi drużynę na zupełnie inny poziom.”
Faktycznie, Niemiec szybko odwdzięczył się za okazane zaufanie: w pierwszych siedmiu spotkaniach sezonu po powrocie na murawę zdobył dwa gole i zanotował dwie asysty. Z każdym meczem coraz mocniej zaznaczał swoją obecność, nadając ofensywie Arsenalu nowej jakości.
Sielanka nie trwała jednak długo. Jak informuje David Ornstein z „The Athletic”, napastnik doznał właśnie urazu mięśniowego, który na kilka tygodni wykluczy go z gry. Wiadomo już, że do 22 lutego i kluczowych Derbów Północnego Londynu Havertz nie pojawi się na boisku. Przerwa Niemca może potrwać nawet dłużej, co oznacza, że zarówno jego forma, jak i dyspozycja przed Mistrzostwami Świata stoją pod znakiem zapytania.
Forma zawodnika dostarczony przez Superscore
Dla 26-latka to kolejne poważne rozczarowanie – mogą przez to zmaleć jego szanse na wyjazd na wielki turniej pod wodzą Juliana Nagelsmanna. Arsenal z kolei musi zmagać się z brakiem gracza, który – jak pokazał ostatni mecz z Sunderlandem (3:0) – miał istotny wpływ na wynik i przebieg spotkania.