Piłkarz Lecha Poznań zabrał głos w sprawie kontuzji
Ali Gholizadeh doznał poważnie wyglądającego urazu podczas starcia Lecha Poznań z Motorem Lublin. Został zniesiony z boiska na noszach, co wzbudziło obawy o jego udział w Mistrzostwach Świata 2026. Jednak sam zawodnik uspokaja.
Ali Gholizadeh przeżył dramatyczne chwile w meczu Lecha Poznań z Motorem Lublin, kiedy to doznał groźnie wyglądającej kontuzji. Nie był w stanie opuścić boiska o własnych siłach i został zniesiony na noszach. To wywołało pytania o jego przyszłość, zwłaszcza że zbliżają się Mistrzostwa Świata 2026, na które planuje pojechać reprezentacja Iranu.
Sam zawodnik jednak uspokaja: podczas badania rezonansu magnetycznego okazało się, że jego rzepka przemieściła się, ale wróciła na właściwe miejsce. Sztab medyczny Lecha oraz dwaj lekarze konsultanci ocenili, że jeśli problem dotyczy wyłącznie rzepki, to uraz nie jest poważny. „Powinienem wrócić do dobrej formy za około cztery tygodnie” – mówił Gholizadeh w rozmowie z irańskim dziennikarzem.
W tym sezonie skrzydłowy wystąpił w 29 meczach Lecha, zdobywając 6 bramek i 4 asysty. Jego kontrakt wygasa wraz z końcem sezonu, a przyszłość w klubie pozostaje niepewna. Niemniej jednak wieści o możliwym szybkim powrocie do zdrowia to ogromna ulga dla zespołu i kibiców.
Ali Gholizadeh kontynuuje diagnostykę, a wyniki rezonansu zostaną przesłane lekarzom w celu dalszej opinii. Wszyscy liczą, że uraz nie pokrzyżuje planów reprezentacji Iranu na zbliżający się mundial.