Cristiano Ronaldo znowu najlepszy - emocjonalne słowa po historycznym meczu – StolicaSportu.pl

"Wróciłem!" - to wykrzyczał Ronaldo do kamery

Cristiano Ronaldo
Domyślna grafika
Maciek
23 czerwca 2026 22:30
2 minuty czytania

Cristiano Ronaldo po raz kolejny zapisał się w historii futbolu. W starciu przeciwko Uzbekistanowi zdobył dwa gole i został najskuteczniejszym strzelcem Portugalii w dziejach Mistrzostw Świata. Słowa, które wykrzyczał do kamery tuż po ostatnim gwizdku, mówią wszystko o ogromnych emocjach, jakie mu towarzyszyły. Portugalczyk nie zostawił suchej nitki na ekspertach sugerujących mu zakończenie kariery.

Po remisie z Demokratyczną Republiką Konga, Portugalia musiała walczyć o punkty w kolejnym meczu grupowym. Tym razem rywalem był Uzbekistan, a portugalscy kibice z pewnością przecierali oczy ze zdziwienia, oglądając show 41-letniego Ronaldo na stadionie w Houston. Były napastnik Realu Madryt nie tylko dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, ale tym samym pobił rekord legendarnego Eusebio, który przez lata dumnie nosił tytuł najskuteczniejszego Portugalczyka na mundialach.

Ronaldo ma na koncie już 10 trafień w tej prestiżowej imprezie – jedno więcej niż Eusebio. Nic dziwnego, że po ostatnim gwizdku eksplodował emocjami prosto do kamery: "Wróciłem!" - wykrzyczał bez cienia zawahania.

- Czy powiedziałem, że wróciłem? Tak, żeby nie zapomnieli - wyjaśnił później Portugalczyk, nie kryjąc satysfakcji z kolejnego osiągnięcia.

Snajper Al-Nassr przyznał jednocześnie, że dotarły do niego opinie nieżyczliwych: pojawiły się sugestie, by już kończył karierę i zszedł ze sceny. On sam jednak puścił je mimo uszu. "Wszyscy mówili, że powinienem przejść na emeryturę, ale jestem tutaj! Hałas z zewnątrz zawsze taki jest, ale nie możemy go kontrolować. Idziemy dalej i jesteśmy zjednoczeni" – podkreślił Ronaldo, mocno akcentując jedność w drużynie.

Portugalia nie zamierza spuszczać z tonu. W ostatniej serii gier fazy grupowej mundialu zmierzy się z Kolumbią – spotkanie zaplanowano na najbliższą niedzielę o 01:30 czasu polskiego.

Źródło: beIN Sports

Wybrane dla Ciebie