USA nie wpuściły sędziego Artana - FIFA zapłaci mu całe wynagrodzenie
Omar Artan, który nie otrzymał zgody na wjazd do Stanów Zjednoczonych przed mundialem, wzbudził niemałe emocje wśród fanów piłki. Somalijski sędzia nie doczekał się debiutu na mistrzostwach świata, ale FIFA podjęła decyzję, która ma mu wynagrodzić rozczarowanie. 34-latek otrzyma pełne honorarium, choć nie poprowadzi żadnego spotkania na mundialu. Wcześniej UEFA powierzyła mu prestiżowe zadanie w meczu o Superpuchar Europy.
Omar Artan miał szansę po raz pierwszy uczestniczyć jako arbiter w mistrzostwach świata, jednak rzeczywistość okazała się dla niego wyjątkowo brutalna. Choć przybył do Stanów Zjednoczonych wraz z innymi wybranymi sędziami, na miejscu odmówiono mu wjazdu do kraju. Problemy pojawiły się już przy wydawaniu wizy, a decyzja amerykańskich służb granicznych przekreśliła marzenia Somalijczyka o udziale w mundialu i zmusiła go do szybkiego wyjazdu do Turcji, skąd wrócił do Somalii.
Reakcje w internecie były natychmiastowe i głośne – wielu fanów piłki zarzucało organizatorom nieuczciwe i krzywdzące traktowanie arbitra. Krytyka jednak z czasem przygasła, zwłaszcza że UEFA ogłosiła niedługo potem, że powierzy Artanowi prowadzenie meczu o Superpuchar Europy, co w środowisku sędziowskim jest prestiżowym wyróżnieniem.
Jak podaje BBC, FIFA uznała, że sytuacja domaga się rekompensaty. Organizacja zobowiązała się wypłacić 34-letniemu Somalijczykowi pełne honorarium za mistrzostwa świata – kwotę sięgającą 100 tysięcy dolarów. Federacja postanowiła, by problemy administracyjne nie wpłynęły negatywnie na jego zarobki i zawodową reputację.
Artan pozostaje na oficjalnych listach FIFA od 2018 roku, choć dotąd nie miał okazji prowadzić spotkania na mundialu. Sędziuje regularnie w rodzimej ekstraklasie oraz w rozgrywkach Afrykańskiej Ligi Mistrzów.