Raphinha walczy o powrót jeszcze na mundial
Wydawało się, że mundial dla Raphinhi właśnie się skończył, gdy schodził z murawy jeszcze przed przerwą po starciu z Haiti. Jednak nowe doniesienia z Diario Sport przewracają wszystko do góry nogami – zawodnik Barcelony wcale nie składa broni i staje do walki z czasem. Czy Raphinha wróci do gry jeszcze podczas tego turnieju? Brazylijczycy drżą o zdrowie swojego skrzydłowego, a on szykuje się do powrotu, który może odmienić losy Canarinhos.
Kibice reprezentacji Brazylii przeżyli chwilę grozy, gdy Raphinha opuścił boisko w pierwszej połowie meczu z Haiti. Przez moment wydawało się, że mundial 2026 jest dla niego już skończony. Informacje o ciężkim urazie mięśniowym napastnika błyskawicznie obiegły media, a nastroje wśród fanów Barcelony i Canarinhos nie napawały optymizmem.
Przebieg sezonu 2025/26 tylko dołożył problemów skrzydłowemu. Piłkarz Barcelony notorycznie zmagał się z urazami mięśniowymi, przez które opuścił ponad 25 spotkań. Mimo że na koniec sezonu Raphinha miał na koncie 21 bramek i 8 asyst, zabrakło go właśnie wtedy, gdy trenerzy najbardziej liczyli na jego umiejętności.
W meczu z Haiti nowy uraz wywołał lawinę spekulacji o końcu mundialu dla 29-latka. Jednak Diario Sport donosi, że przyszłość Raphinhi na turnieju nie jest jeszcze przesądzona. Zawodnik nie zamierza rezygnować i chce jeszcze odegrać swoją rolę w dalszych fazach.
Według najnowszych informacji przekazanych przez Diario Sport, Raphinha będzie zmuszony pauzować w dwóch najbliższych meczach Brazylii – przeciwko Szkocji (zamykającej fazę grupową) oraz w 1/16 finału. Klub niechętnie patrzy na ryzyko pogłębienia urazu, jednak sam piłkarz zamierza wrócić do składu już na 1/8 finału, która zaplanowana została pomiędzy 4 a 7 lipca.