Nagelsmann po porażce z Paragwajem na MŚ 2026: co z jego przyszłością? – StolicaSportu.pl

Nagelsmann po kompromitacji Niemiec na MŚ 2026. Decyzja o przyszłości już zapadła

Julian Nagelsmann
fot. Steffen Prößdorf, Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Maciek
30 czerwca 2026 08:24
2 minuty czytania

Sensacja na Mistrzostwach Świata 2026! Niemcy po porażce z Paragwajem w 1/16 finału pożegnali się z turniejem, a selekcjoner Julian Nagelsmann nie ukrywa rozczarowania. Czy trener, którego kontrakt obowiązuje do 2028 roku, pozostanie na stanowisku? Jego słowa po meczu zaskakują i otwierają nowe pytania o przyszłość Die Mannschaft.

Na Mistrzostwach Świata 2026 niemiecka reprezentacja przeżyła prawdziwy dramat. W 1/16 finału sensacyjnie uległa Paragwajowi, co wywołało falę zaskoczenia w świecie futbolu. Julian Nagelsmann, trener Niemców, nie krył rozczarowania po porażce, która zakończyła ich udział w turnieju znacznie szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał.

Decyzja Nagelsmanna po blamażu z Paragwajem

Spotkanie rozpoczęło się dla Niemców niezbyt optymistycznie, gdy w 42. minucie Julio Enciso wykorzystał podanie Matiasa Galarzy i dał Paragwajczykom prowadzenie tuż przed przerwą. Po zmianie stron Die Mannschaft wyrównała dzięki główce Kaia Havertza po dośrodkowaniu Floriana Wirtza w 54. minucie. Mimo dominacji i kontroli nad przebiegiem gry, Niemcy nie zdołali przechylić szali na swoją korzyść i o awansie zadecydowały rzuty karne, które lepiej wykonali zawodnicy Gustavo Alfaro.

– Jestem gotowy i chciałbym przygotować się do mistrzostw Europy oraz Ligi Narodów. Jeśli nie jestem już potrzebny, to musimy o tym porozmawiać – oznajmił Nagelsmann na konferencji prasowej, podkreślając, że jego kontrakt z reprezentacją obowiązuje do 31 lipca 2028 roku.

Analiza porażki i frustracja trenera

38-letni szkoleniowiec przyznał, że zespół zbyt długo potrzebował, by rozkręcić grę skrzydłami, co przełożyło się na brak skuteczności w kluczowych momentach. – Mieliśmy kontrolę nad przebiegiem meczu, ale brakowało nam zimnej krwi pod bramką rywali – stwierdził. Dodał też, że decyzja o anulowaniu gola Jonathana Taha była żartem, jednak nawet to nie zmieniłoby ostatecznego wyniku.

– Czuję wielkie rozczarowanie, bo uważam, że mamy bardzo zgrany zespół, a atmosfera na treningach była zawsze dobra. Nikt nie zawiódł celowo – podsumował Nagelsmann, wyrażając żal wobec kibiców obecnych na stadionie i przed telewizorami, którzy liczyli na sukces Niemiec.

Źródło: DFB

Wybrane dla Ciebie