Leo Messi bije rekord Klose na mundialu. Tak skomentował to były napastnik Niemiec

Messi pobił rekord Klosego. Tak zareagował Niemiec

Leo Messi
fot. Kiriłł Benediktow (Wikimedia CC 3.0)
Domyślna grafika
Eryk
2 minuty czytania

Leo Messi strzelając dwa gole w meczu Argentyny z Austrią pobił rekord Miroslava Klose i został najlepszym strzelcem w historii mistrzostw świata. Niemiecka legenda nie kryła podziwu dla przeciwnika i w żartobliwym stylu skomentowała przełamanie swojego osiągnięcia, nazywając Messiego najlepszym piłkarzem na świecie.

Leo Messi zrobił to, czego eksperci i kibice spodziewali się od dawna – właśnie wpisał się na pierwsze miejsce wśród strzelców wszech czasów mistrzostw świata, wyprzedzając legendę niemieckiej piłki, Miroslava Klose. Przez 12 lat to właśnie Klose był samotnym liderem tej prestiżowej klasyfikacji z dorobkiem 16 bramek zdobytych na czterech mundialach jako reprezentant Niemiec.

Argentyńczyk miał do niego zaledwie trzy gole straty jeszcze przed startem tego turnieju. Messi jednak już na inaugurację mistrzostw, w starciu z Algierią, popisał się efektownym hattrickiem i zrównał się z Niemcem. W poniedziałkowym meczu z Austrią strzelił Austriakom dwa gole, co wyniosło go na szczyt listy z łącznym dorobkiem 18 zdobytych bramek.

Oczy piłkarskiego świata zwrócone są teraz w stronę Messiego, ale i Klose miał tu coś do powiedzenia. Jak przekazuje „Suddeutsche Zeitung”, były już napastnik Niemców nie krył uznania dla rywala. Krótko, ale wymownie podsumował osiągnięcie Argentyńczyka słowami, które – choć żartobliwe – mają w sobie odrobinę podziwu:

Zawsze przecież mówiłem, że Messi to nie byle kto. Dla mnie to najlepszy piłkarz wszech czasów. Gratulacje mistrzu!
Miroslav Klose dla „Suddeutsche Zeitung”

Rekordowe trafienia Klose zaczęły się jeszcze w 2002 roku: wtedy jako młody snajper trzykrotnie trafiał do siatki, a cztery lata później powtórzył ten wynik. Mundial 2010? Cztery kolejne gole dopisane do konta. Ostatni rozdział tej historii miał miejsce w 2014 roku, kiedy dołożył dwie ostatnie bramki. 

Źródło: Suddeutsche Zeitung

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie