Messi pobił rekord Klosego. Tak zareagował Niemiec
Leo Messi strzelając dwa gole w meczu Argentyny z Austrią pobił rekord Miroslava Klose i został najlepszym strzelcem w historii mistrzostw świata. Niemiecka legenda nie kryła podziwu dla przeciwnika i w żartobliwym stylu skomentowała przełamanie swojego osiągnięcia, nazywając Messiego najlepszym piłkarzem na świecie.
Leo Messi zrobił to, czego eksperci i kibice spodziewali się od dawna – właśnie wpisał się na pierwsze miejsce wśród strzelców wszech czasów mistrzostw świata, wyprzedzając legendę niemieckiej piłki, Miroslava Klose. Przez 12 lat to właśnie Klose był samotnym liderem tej prestiżowej klasyfikacji z dorobkiem 16 bramek zdobytych na czterech mundialach jako reprezentant Niemiec.
Argentyńczyk miał do niego zaledwie trzy gole straty jeszcze przed startem tego turnieju. Messi jednak już na inaugurację mistrzostw, w starciu z Algierią, popisał się efektownym hattrickiem i zrównał się z Niemcem. W poniedziałkowym meczu z Austrią strzelił Austriakom dwa gole, co wyniosło go na szczyt listy z łącznym dorobkiem 18 zdobytych bramek.
Oczy piłkarskiego świata zwrócone są teraz w stronę Messiego, ale i Klose miał tu coś do powiedzenia. Jak przekazuje „Suddeutsche Zeitung”, były już napastnik Niemców nie krył uznania dla rywala. Krótko, ale wymownie podsumował osiągnięcie Argentyńczyka słowami, które – choć żartobliwe – mają w sobie odrobinę podziwu:
Zawsze przecież mówiłem, że Messi to nie byle kto. Dla mnie to najlepszy piłkarz wszech czasów. Gratulacje mistrzu!
Rekordowe trafienia Klose zaczęły się jeszcze w 2002 roku: wtedy jako młody snajper trzykrotnie trafiał do siatki, a cztery lata później powtórzył ten wynik. Mundial 2010? Cztery kolejne gole dopisane do konta. Ostatni rozdział tej historii miał miejsce w 2014 roku, kiedy dołożył dwie ostatnie bramki.