Francja rozkręca się po przerwie i wygrywa z Senegalem na otwarcie mundialu – StolicaSportu.pl

Mbappe bohaterem. Kapitalna druga połowa Francji

Kylian Mbappe
fot. Hossein Zahrvand (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maro
16 czerwca 2026 23:08
3 minuty czytania

Francuzi rozpoczęli mundial od wygranej 3:1 z Senegalem, choć w pierwszej połowie ich gra budziła frustrację. Minimalna przewaga w posiadaniu piłki nie przekładała się na sytuacje bramkowe, a Senegalczycy byli blisko objęcia prowadzenia. Po zmianie stron wicemistrzowie świata podkręcili tempo, a Kylian Mbappe przełamał impas, wprawiając w zachwyt kibiców efektowną bramką. Senegal jeszcze straszył, ale błyskawiczna odpowiedź gwiazdy Realu przypieczętowała sukces Francji.

Francuzi od początku mundialu musieli zmierzyć się z dużymi oczekiwaniami. Początek meczu z Senegalem nie napawał optymizmem – podopieczni Didiera Deschampsa długo utrzymywali się przy piłce, ale ich gra w pierwszej połowie była przewidywalna i pozbawiona błysku. W tym czasie oddali zaledwie jeden strzał, natomiast rywale szukali swoich okazji z kontrataków.

Senegalczycy byli blisko wykorzystania jednej z nich w 24. minucie. Nicolas Jackson huknął w słupek, a po ogromnym zamieszaniu piłka zatrzymała się jeszcze na ciele Mike'a Maignana i wyszła na rzut rożny. W samej końcówce pierwszej połowy Ismaila Sarr dostał świetne podanie od Sadio Mane, lecz fatalnie spudłował, mając przed sobą tylko bramkarza.

Po przerwie obraz gry diametralnie się zmienił. Francuzi ruszyli do ataków, a krótką próbkę możliwości dał Desire Doue, którego strzał minął bramkę Senegalu tuż po wznowieniu. W 53. minucie Michael Olise z łatwością przedarł się w pole karne, lecz Edouard Mendy spisał się bez zarzutu.

Chwilę potem aktywny Kylian Mbappe zmarnował sytuację sam na sam z bramkarzem. W kolejnej akcji gwiazdor Realu Madryt wpadł w pole karne i upadł po starciu z Sadio Mane, ale arbiter Alireza Faghani nie zdecydował się podyktować rzutu karnego. Francuzom nie przeszkodziło to jednak w otworzeniu wyniku. Michael Olise dokładnie dograł w 66. minucie do Mbappe, a ten pewnie pokonał Mendy'ego w sytuacji sam na sam.

Senegalczycy próbując poderwać się do walki zdobyli nawet gola po akcji Jacksona, jednak ten był na spalonym i bramka nie została uznana. Końcówka należała już do piłkarzy Deschampsa – w 83. minucie, tuż po wejściu na boisko, Bradley Barcola znalazł się w sytuacji sam na sam i podwyższył na 2:0.

Już wydawało się, że Francuzi mają wygraną w kieszeni, ale w piątej minucie doliczonego czasu gry Ibrahim Mbaye wykorzystał błąd Mike'a Maignana i zdobył kontaktowego gola. Reakcja wicemistrzów świata była natychmiastowa: Mbappe ruszył środkiem boiska i oddał potężny strzał z trzydziestu metrów, ustalając wynik meczu na 3:1.

Francja - Senegal 3:1 (0:0)
1:0 Kylian Mbappe 66
2:0 Bradley Barcola 82
2:1 Ibrahima Mbaye 90+5
3:1 Kylian Mbappe 90+6

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie