Iran ratuje remis z Nową Zelandią po emocjonującym starciu w Los Angeles
Intensywny mecz w Los Angeles przyniósł kibicom nieoczekiwane emocje – Iran, choć uznawany za faworyta, dwa razy musiał odrabiać straty w starciu z Nową Zelandią. Zespół dowodzony przez Darrena Bazeleya imponował skutecznością kontrataków, a dwukrotny strzelec goli Elijah Just był bliski sensacyjnego zwycięstwa. Irańczycy zdołali jednak doprowadzić do remisu, wykorzystując nieustępliwość i skuteczność swoich kluczowych graczy.
Wbrew cichym oczekiwaniom kibiców starcie Iranu z Nową Zelandią w Los Angeles okazało się widowiskiem, w którym obie drużyny potrafiły zaskoczyć. Ku zdziwieniu wielu to podopieczni Darrena Bazeleya otworzyli wynik już w siódmej minucie spotkania – efektowną akcję wykończył Elijah Just po wcześniejszym rajdzie Chrisa Wooda. Wood mógł chwilę później podwyższyć rezultat, lecz nie wykorzystał dogodnej szansy, pudłując z kilku metrów.
Moment nieuwagi Nowozelandczyków szybko się zemścił. Najpierw Mehdi Taremi minimalnie przestrzelił zza pola karnego, trafiając w słupek, a następnie piłka uderzona przez Shahriara Moghanlou po rykoszecie trafiła do Ramina Rezaeiana. Defensor Iranu bez problemu skierował ją do siatki, doprowadzając do remisu przed przerwą.
Tempo meczu nie zwolniło po zmianie stron. Nowa Zelandia po raz drugi wyszła na prowadzenie dzięki kapitalnemu kontratakowi. Elijah Just wykorzystał precyzyjne podanie Wooda i pewnym strzałem pokonał bramkarza Iranu. Jednak odpowiedź faworyta była natychmiastowa. Niedługo potem po dokładnym dośrodkowaniu Rezaeiana swoje trafienie dołożył Mohammad Mohebi, ustalając wynik na 2:2.
Ofensywny charakter spotkania sprawił, że kibice rzeczywiście nie mogli narzekać na nudę. Obie strony miały kolejne okazje bramkowe, ale zabrakło skuteczności i lepszych decyzji pod bramką przeciwnika, by przechylić szalę zwycięstwa. Trenerzy mogą mieć sporo zastrzeżeń do zachowania zawodników w defensywie, jednak właśnie otwarta gra daleka od taktycznych kalkulacji dała widzom emocje do ostatnich minut.
Mimo sporych oczekiwań wobec Iranu, to Nowa Zelandia może być bardziej zadowolona z remisu z wyżej notowanym rywalem. Gole Justa oraz niezły występ Wooda pokazują, że ekipa z Oceanii potrafi walczyć jak równy z równym z przedstawicielami światowej czołówki.
Iran – Nowa Zelandia 2:2 (1:1)
0:1 Elijah Just 7
1:1 Ramin Rezaeian 32
1:2 Elijah Just 54
2:2 Mohammad Mohebi 64