Historyczny gol Uzbekistanu, ale Kolumbia ogrywa debiutanta
Emocje na Estadio Azteca sięgnęły zenitu, gdy Uzbekistan zdobył swoją pierwszą bramkę w historii mistrzostw świata. Kolumbia jednak nie dała się zaskoczyć i po golach Munoza, Diaza oraz Campaza sięgnęła po wygraną 3:1 w swoim premierowym spotkaniu grupy K mundialu 2026. Uzbecy walczyli do końca, lecz determinacja podopiecznych Fabio Cannavaro nie wystarczyła na rozpędzonych Kolumbijczyków.
Niespodziewany przebieg miało starcie Uzbekistanu z Kolumbią w fazie grupowej mistrzostw świata 2026. Kolumbijczycy długo wchodzili w rytm, ale ostatecznie nie dali się zaskoczyć ambitnemu debiutantowi. Już w pierwszych minutach groźnie uderzał Jhon Arias, jednak piłka zatrzymała się na bocznej siatce bramki Utkira Yusupova.
Później akcją błysnął Luis Diaz, decydując się na strzał z ostrego kąta — futbolówka z dużą siłą odbiła się od prawego słupka. Chwilę później Uzbecy musieli ratować się faulem na rozkręcającym się skrzydłowym, a ucierpiał nie tylko sam Diaz, ale i kamerzysta stojący tuż przy linii bocznej.
W końcu, po kapitalnym przerzucie z głębi pola autorstwa Diaza, Daniel Munoz bez wahania uderzył z powietrza, otwierając wynik tuż przed przerwą. To był sygnał dla Uzbeków, by odważniej zaatakować.
Po zmianie stron historia napisała się na oczach kibiców – po strzale Eldora Shomurodova i instynktownej interwencji Camilo Vargasa, przytomnością błysnął Abbosbek Fayzullaev, który głową skierował piłkę do pustej bramki. Tak Uzbekistan zdobył pierwszego w historii gola na mundialu.
Ledwie Kolumbijczycy stracili prowadzenie, a już pięć minut później ponownie objęli prowadzenie. Fatalną stratę w obronie Uzbeków wykorzystał Gustavo Puerta, dogrywając do dobrze ustawionego Luisa Diaza, a gwiazdor Bayernu nie dał szans golkiperowi i podwyższył rezultat.
Po tym ciosie podopieczni Fabio Cannavaro jeszcze próbowali odwrócić losy meczu. W 90. minucie Akmal Mozgovoy był bliski wyrównania, lecz piłka po jego strzale poszybowała nad poprzeczką.
Ostatnie słowo należało jednak do Kolumbii. W doliczonym czasie Cucho Hernandez dynamicznie poprowadził piłkę na skrzydle, dokładnie dośrodkował do Jamintona Campaza, który głową ustalił końcowy wynik spotkania na 3:1. Emocje nie opadły do ostatniej sekundy – jeszcze Bekhruz Karimov obił poprzeczkę, ale brakowało precyzji.
Uzbekistan - Kolumbia 1:3 (0:1)
0:1 Daniel Munoz 40
1:1 Abbosbek Fayzullaev 60
1:2 Luis Diaz 65
1:3 Jaminton Campaz 90+9'