Anglia – Ghana 0:0. Anglicy bezradni w meczu z Czarnymi Gwiazdami – StolicaSportu.pl

Ghana zatrzymała Anglię!

Harry Kane
fot. Hossein Zohrevand (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maro
24 czerwca 2026 00:11
3 minuty czytania

Anglicy, uchodzący za faworytów grupy L, nie zdołali przełamać solidnej defensywy Ghany. Mimo wzmożonych ataków w końcówce spotkania, „Synowie Albionu” po raz pierwszy podczas tego turnieju musieli zadowolić się remisem. Piłka meczowa dla Anglii wylądowała na poprzeczce, a próbujący dobić Harry Kane spudłował, co tylko podkreślało bezradność jego zespołu tego dnia. Ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym remisem, rezultat uznany za sporą niespodziankę.

Anglia po swoim efektownym debiucie, gdy rozbiła Chorwację 4:2, do drugiego meczu przystępowała z dużymi oczekiwaniami. Tym razem za rywala miała Ghanę — zespół, który już w pierwszym spotkaniu wywalczył trzy punkty, pokonując Panamę 1:0. Spotkanie w Foxborough zapowiadano jako okazję do zapewnienia sobie awansu, jednak rzeczywistość okazała się znacznie trudniejsza dla drużyny prowadzonej przez Thomasa Tuchela.

Ghańczycy postawili na ostrożność i bardzo zdyscyplinowaną defensywę, która sprawiła angielskim napastnikom wyjątkowo dużo problemów. Kluczowy w tej układance był fakt praktycznie całkowitego odcięcia Harry'ego Kane'a od podań i sytuacji podbramkowych. Gwiazdor Bayernu Monachium rzadko kiedy miał okazję zaprezentować swoje umiejętności strzeleckie. Nieco bardziej aktywny był Noni Madueke, który starał się przełamać impas, ale jego akcjom brakowało skuteczności.

Anglia szukała szczęścia również przy stałych fragmentach gry. Declan Rice niejednokrotnie celnie posyłał piłkę w pole karne, lecz wykończenie pozostawiało wiele do życzenia. Ghana, mając z tyłu głowy wcześniejsze zwycięstwo, nie forsowała tempa — remis z głównym faworytem uznawała za dobry rezultat.

Na ławce coraz bardziej nerwowy stawał się Tuchel, decydując się na zmiany w składzie. W drugiej połowie na murawie pojawili się m.in. Bukayo Saka i Nico O'Reilly. To Saka był bliski przełamania, kiedy w 86. minucie jego uderzenie zmusiło Benjamina Asare, bramkarza Ghany, do sporego wysiłku.

Najgoręcej zrobiło się tuż przed końcem. Po dośrodkowaniu, głową próbował O'Reilly, trafiając w poprzeczkę. Gdy piłka spadła pod nogi Kane'a, napastnik Anglii fatalnie przestrzelił z kilku metrów nad bramką. Takie okazje w tym meczu „Synowie Albionu” mieli jak na lekarstwo; właśnie wtedy mogli rozstrzygnąć losy spotkania na swoją korzyść.

Końcówka należała zdecydowanie do Anglików, którzy rzucili się do szturmu, jednak podopieczni Carlosa Queiroza zdołali wytrzymać napór. Ghana dowiozła bezbramkowy remis do ostatniego gwizdka. Obie drużyny po dwóch kolejkach mają po cztery punkty i są w bardzo dobrych pozycjach przed kolejnymi starciami.

Anglia – Ghana 0:0

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie