Dramat Ismaela Kone na mundialu. Ciężka kontuzja Kanadyjczyka
Chwila grozy rozegrała się podczas meczu Kanada–Katar, kiedy Ismael Kone padł ofiarą brutalnego faulu. Rywal wyleciał z boiska z czerwoną kartką, a kontuzjowany pomocnik Kanady musiał zostać zniesiony na noszach.
Goście z Ameryki Północnej ruszyli jak burza i już po przerwie prowadzili 3:0. Katarczycy tracili głowy, a Homam Al Amin wyleciał z boiska po czerwonej kartce. Po zmianie stron kanadyjska dominacja trwała jednak tylko przez kilka minut, bo wydarzyło się coś, czego nie życzy się nawet największemu rywalowi.
W 51. minucie na środku pola padł Ismael Kone. Noga zawodnika wygięła się w nienaturalny sposób po ataku Assima Omera Madibo. Sędzia najpierw ograniczył się do żółtej kartki. Po chwili, po analizie VAR, decyzja została zmieniona – Katarczyk ujrzał czerwoną kartkę. Wydaje się, że nie była to intencjonalna brutalność, a sam sprawca wyglądał na zdruzgotanego, widząc stan kontuzjowanego przeciwnika.
Kone nie stracił przytomności, choć cała sytuacja wyglądała fatalnie. Boisko opuszczał na noszach, zaopatrzony w tlen, lecz ostatkiem sił zdołał unieść kciuk do fanów, którzy odpowiedzieli mu gromkimi brawami.
24-letni zawodnik Sassuolo, na co dzień pewniak w składzie Kanady, został zmieniony przez Nathana Salibę. Nowy pomocnik nie tylko uspokoił grę, ale już trzynaście minut po wejściu wykończył kolejny atak Kanady na 4:0, po czym w przedłużonej celebracji uniósł w górę koszulkę z numerem „8”, należącą do kontuzjowanego kolegi.