Didier Deschamps zaskakuje powołaniem dla Kanté. „Jest w życiowej formie”
Deschamps ponownie stawia na N’Golo Kanté, choć przez dwa lata pomijano go w reprezentacji Francji. Kontuzje Tchouaméniego i Rabiota otworzyły drzwi dla doświadczonego pomocnika. Selekcjoner przekonuje, że Kanté jest w świetnej formie i znów ma odegrać ważną rolę w kadrze, walczącej o mundial. Samo powołanie było niemałym zaskoczeniem – przecież Kanté po transferze do Al-Ittihad i kontuzjach był już praktycznie poza obiegiem drużyny narodowej.
Francuską kadrę czeka emocjonująca przerwa reprezentacyjna i już teraz atmosfera wokół powołań rozpala wyobraźnię kibiców. Po dłuższej nieobecności N'Golo Kanté ponownie dostaje szansę od Didiera Deschampsa. Wszystko za sprawą urazów, które wyeliminowały z gry Auréliena Tchouaméniego i Adriena Rabiota – dwóch filarów środka pola.
Jak podaje GFFN, Kanté powraca do łask trenera po ponad dwóch latach przerwy. Ostatni raz był powoływany tuż przed kontuzją i głośnym transferem do Al-Ittihad z Arabii Saudyjskiej, co wydawało się zamknąć jego karierę w reprezentacji. Mało kto spodziewał się, że selekcjoner znów da mu kredyt zaufania, choć „Les Bleus” wciąż walczą o bilety na przyszłoroczny mundial, mierząc się podczas tej przerwy m.in. z Ukrainą i Azerbejdżanem.
Powrót Kanté uzasadnił sam Deschamps, zwracając uwagę na jego rzetelność i doświadczenie. Trener nie ukrywa, że liczy na pomocnika, twierdząc wręcz, że „jest w swojej najlepszej formie”.
On gra mecze co trzy-cztery dni, rywalizuje również w Azjatyckiej Lidze Mistrzów. Zawsze pozostaje do dyspozycji sztabu i to jest dowód – przecież znów tu jest. Ma swoją pozycję, doświadczenie i kiedy dostaje powołanie, ma odegrać ważną rolę. Regularnie śledzimy go ze sztabem, a on wciąż kocha reprezentacyjne barwy. [tłum. – red.]
Dla Francji te mecze oznaczają szansę przypieczętowania udziału w mistrzostwach, ale dla Kanté to również moment, by na nowo udowodnić swoją przydatność i zakotwiczyć się w szerokiej kadrze przed kolejnym wielkim turniejem.