Michał Skóraś ma nowego trenera
Zamieszanie w KAA Gent zaskoczyło belgijską piłkę. Michał Skóraś, niedawny nabytek klubu, musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości – ledwie zadomowił się w Gandawie, a już czeka go współpraca z kolejnym trenerem.
KAA Gent, gdzie od lata występuje Michał Skóraś, ogłosił zatrudnienie nowego szkoleniowca. Zmiana na ławce trenerskiej przyszła niespodziewanie i wywołała w Belgii sporo szumu. Ivan Leko jeszcze niedawno prowadził Gent, ale postanowił porzucić drużynę nagle – i to na rzecz Club Brugge, byłej ekipy polskiego skrzydłowego.
Skóraś trafił do Gandawy podczas ostatniego okna transferowego. KAA Gent zapłacił za niego blisko dwa miliony euro. – Trener ufał mi od samego początku, a ja odwdzięczyłem się dwoma bramkami i sześcioma asystami – przyznał piłkarz w jednym z wywiadów. Chorwacki szkoleniowiec wydawał się gwarantem stabilizacji, ale realia belgijskiego futbolu znów zaskoczyły.
Media z Belgii poinformowały w poniedziałek 8 grudnia, że Ivan Leko nie jest już trenerem KAA Gent. Kontrowersje pojawiły się, gdy okazało się, że klub nie został nawet poinformowany przez samego szkoleniowca, lecz dowiedział się o wszystkim z komunikatu prasowego Club Brugge. Leko w przeszłości był już związany z tym zespołem jako piłkarz i trener, ale taki ruch raczej nie zdarza się często. Nowy-stary opiekun Brugii zaliczył nieudany debiut – jego drużyna przegrała 0:3.
Na reakcję Gent nie trzeba było długo czekać. Klub ogłosił zatrudnienie Rika De Mila. 44-letni Belg w poprzednim sezonie poprowadził Charleroi do europejskich pucharów, a wcześniej uratował klub przed spadkiem. Skóraś dostanie szansę zaprezentowania się trenerowi już w najbliższą niedzielę, gdy Gent zmierzy się z Royal Antwerp. Ciekawie zapowiada się również spotkanie 21 grudnia – wtedy to Gent zagra na wyjeździe z Club Brugge. Dla polskiego skrzydłowego będzie to powrót na stare śmieci, tyle że już w innym składzie i w innych okolicznościach.