Trener Strasbourga o Oyedele: "Wierzę w niego". Polak wróci do gry?
Odważna decyzja o transferze za granicę na razie nie przyniosła Maxiemu Oyedele oczekiwanych efektów. Pomocnik po przenosinach z Legii Warszawa do RSC Strasbourg większość czasu spędza poza boiskiem, a uraz wyeliminował go z kluczowych spotkań. Mimo to, trener francuskiej ekipy stanowczo podkreśla, że wciąż widzi Polaka w swoich planach i wkrótce może sporo się zmienić.
Transfer Maxiego Oyedele z Legii Warszawa do RSC Strasbourg wywołał spore emocje wśród kibiców i ekspertów. Jednak pierwsze tygodnie we Francji zdecydowanie nie układają się tak, jak na to liczył młody reprezentant Polski. Tuż po dołączeniu do Strasbourga 20-letni pomocnik od razu musiał zmierzyć się z kontuzją. Efekt? Dotąd tylko jeden występ i zaledwie 23 minuty na murawie.
Sytuacja Oyedele stała się głośnym tematem w medialnych spekulacjach. W ostatnich dniach pojawiały się głosy, że brak regularnej gry może skutkować wypożyczeniem. Również fani zaczęli się zastanawiać, czy Polak nie pozostanie na uboczu na dłużej.
Przed spotkaniem Strasbourg — Jagiellonia w Lidze Konferencji dziennikarze zapytali trenera Liam Roseniora o przyszłość polskiego pomocnika. Szkoleniowiec nie owijał w bawełnę i odniósł się bezpośrednio do całej sytuacji:
Jest kontuzjowany. To bardzo dobry zawodnik, dlatego go tu ściągnęliśmy latem. Miał świetny czas w Legii, wiemy, jak dobrym jest zawodnikiem. Obecnie jest kontuzjowany, ale jest w moich planach. To świetny zawodnik, jak wróci do zdrowia, będzie w mojej rotacji, bo bardzo w niego wierzę
Mimo braku obecności w kadrze meczowej, miejsce Oyedele w zespole nie wydaje się zagrożone. Tu liczą się zdrowie i powrót do formy z Warszawy.
Trener Strasbourga wysyła jasny sygnał, że wartości polskiego pomocnika nie kwestionuje. Jeśli tylko zdrowie pozwoli, Oyedele ma znów zawalczyć o miejsce w wyjściowej jedenastce i udowodnić, dlaczego tego lata postawił na nowe wyzwanie we Francji.