Real deklasuje Manchester City. Hat-trick Valverde!
Fede Valverde rozwiązał worek z golami w błyskawicznym tempie i skompletował hat-tricka przed przerwą, demolując defensywę Manchesteru City. Real Madryt po koncertowej pierwszej połowie prowadził 3:0, a rywale nie potrafili się podnieść. Kluczowi piłkarze gospodarzy byli nieobecni, ale to nie przeszkodziło Królewskim w pokazaniu galaktycznej formy. Spotkanie na Santiago Bernabeu może być już rozstrzygające w kontekście awansu do dalszej fazy rozgrywek.
Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem wydawało się, że brak takich gwiazd jak Kylian Mbappe, Jude Bellingham czy Rodrygo może osłabić Real Madryt w starciu z Manchesterem City. Jednak na Santiago Bernabeu układ sił błyskawicznie wyjaśnił Fede Valverde, który w ciągu niespełna dwudziestu dwóch minut skompletował hat-tricka.
Urugwajczyk rozpoczął festiwal bramek już w 20. minucie, wykorzystując asystę bramkarza Thibaut Courtois i spokojnie wykańczając akcję do pustej bramki, przy biernej postawie Gianluigiego Donnarummy. Chwilę potem Valverde znów znalazł się niepilnowany w polu karnym, odebrał podanie od Viniciusa Juniora i podwyższył na 2:0 precyzyjnym uderzeniem w długi róg.
Prawdziwe show przyszło jednak tuż przed przerwą, kiedy po efektownym zagraniu Brahima Diaza, Valverde ograł Marca Guehi i posłał piłkę do siatki po raz trzeci. To były trzy ciosy, po których piłkarze Manchesteru City nie byli już w stanie się podnieść.
Przewaga gospodarzy mogła być jeszcze wyższa, gdyby w drugiej połowie Vinicius wykorzystał rzut karny – strzał jednak nie znalazł drogi do bramki. Mimo to Real Madryt prezentował się bezbłędnie zarówno w ofensywie, jak i w obronie.
Erling Haaland, typowany na głównego snajpera City, został całkowicie wyłączony z gry przez Antonio Ruedigera, a najlepszą okazję gości stworzył... piłkarz Realu, Thiago Pitarch, który stracił piłkę we własnym polu karnym. Jednak O'Reilly został zatrzymany przez błyskotliwą interwencję Courtois.
Kibice Królewskich mogli oglądać prawdziwy koncert – nawet bez kilku gwiazd zdominował City. Po 90 minutach trudno sobie wyobrazić, by Real wypuścił tę przewagę w rewanżu na Etihad Stadium.
Real Madryt - Manchester City 3:0 (3:0)
1:0 Federico Valverde 20
2:0 Federico Valverde 27
3:0 Federico Valverde 42