Liverpool rozbił Galatasaray 4:0 i zameldował się w ćwierćfinale. Niepokój po urazie Salaha
Liverpool wygrał na Anfield z Galatasaray 4:0 i odrobił straty z pierwszego meczu, awansując do ćwierćfinału Ligi Mistrzów (4:1 w dwumeczu). Jak informuje Metro, w końcówce spotkania urazu nabawił się Mohamed Salah i jego występ w najbliższym ligowym meczu z Brighton stoi pod znakiem zapytania.
Liverpool potrzebował odpowiedzi po pierwszym spotkaniu i na Anfield ją dał: 4:0 z Galatasaray w rewanżu przesądziło o awansie do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. W dwumeczu zespół z Anglii wygrał 4:1, a do wysokiego wyniku dołożyli się też Dominik Szoboszlai, Hugo Ekitike i Ryan Gravenberch.
Występ Mohameda Salaha miał jednak swoje dwie twarze. W pierwszej połowie Egipcjanin nie wykorzystał rzutu karnego, ale po przerwie wpisał się na listę strzelców. Trener Liverpoolu Arne Slot zwracał uwagę przede wszystkim na reakcję zawodnika po tej wpadce: „To wiele mówi o nim, że po nieudanym rzucie karnym tuż przed przerwą potrafił zdobyć bramkę.”
Końcówka przyniosła już mniej optymistyczny sygnał. Około kwadransa przed końcem Salah zasygnalizował problem zdrowotny i poprosił o zmianę, a chwilę później zastąpił go Cody Gakpo. Slot wyjaśniał po meczu: „On prosił o zmianę, nie dlatego, że strzelił już wystarczająco, ale poczuł coś.”
Z tego powodu występ Salaha w najbliższym meczu ligowym z Brighton stoi pod znakiem zapytania, a w ćwierćfinale Ligi Mistrzów Liverpool zagra z Paris Saint-Germain — rywalem, z którym w poprzednim sezonie odpadł po rzutach karnych.