Bayern deklasuje Atalantę – Koszmarna noc Nicoli Zalewskiego w Lidze Mistrzów – StolicaSportu.pl

Koszmar Atalanty i Zalewskiego. 1:6 u siebie z Bayernem!

Michael Olise
fot. Werner100359 (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Eryk
10 marca 2026 23:09
3 minuty czytania

Miało być święto futbolu, a skończyło się brutalnym pokazem siły w wykonaniu Bayernu Monachium. Atalanta, z Nicolą Zalewskim w składzie, została rozgromiona 1:6 na własnym stadionie już w pierwszych 70 minutach spotkania. Mistrzowie Niemiec zdominowali grę, nie pozostawiając włoskiej ekipie żadnych złudzeń. To była koszmarna noc dla gospodarzy, a dla Zalewskiego – szczególnie bolesna lekcja na boisku.

Kibice w Bergamo liczyli na emocjonujące starcie po serii dobrych wyników Atalanty, lecz rzeczywistość Ligi Mistrzów okazała się bezlitosna. Zespół z Monachium udowodnił, dlaczego w Europie budzi respekt – już po dwudziestu pięciu minutach miejscowi stracili jakiekolwiek nadzieje na wyrównane widowisko.

Nicola Zalewski wybiegł w pierwszym składzie gospodarzy, a trener Raffaele Palladino miał nadzieję, że jego zespół nawiąże walkę z Bawarczykami do ostatnich minut. Marzenia te prysnęły bardzo szybko. Gdy tylko ruszył pierwszy gwizdek, Bayern wziął się do roboty – twardo i z niemiecką precyzją przejął inicjatywę oraz piłkę.

Już w 12. minucie Josip Stanisić otwiera wynik po znakomitym podaniu Serge’a Gnabry’ego. Atalanta, lekko zaspana przy rzucie rożnym, pozwoliła sobie wbić gola praktycznie bez reakcji. Szybko okazało się, że to dopiero początek kłopotów.

Niemcy nie zamierzali zwalniać. Michael Olise w 22. minucie przeprowadził efektowny rajd na skraju pola karnego i podwyższył prowadzenie. Włoska defensywa wyglądała na kompletnie zagubioną, a Scamacca i Krstović, którzy mieli odpowiadać za ofensywę Atalanty, byli praktycznie niewidoczni. Gospodarze coraz częściej jedynie przyglądali się kolejnym akcjom gości.

Bayern do przerwy prowadzi już 3:0, gdy Serge Gnabry znakomicie wykańcza akcję Michael’a Olise’a, nie pozostawiając Marco Carnesecciemu najmniejszych szans. Zachowanie takiej przewagi do przerwy to przy tak rozpędzonej drużynie z Monachium niemal wyrok dla rywali.

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Po zmianie stron trener Palladino rzuca wszystkie siły w defensywę, ale efekt jest mizerny. Goście rozkręcili się już na dobre. W 52. minucie Nicolas Jackson pakuje piłkę do siatki po kontrze, która rodzi się ze zablokowanego strzału Nicoli Zalewskiego. Dla młodego Polaka to jeden z ostatnich akcentów – już trzy minuty później znika z murawy, a cała Atalanta bezradnie patrzy na dalszy bieg meczu.

Bawarczycy urządzić sobie mogli festiwal skuteczności. Michael Olise dorzuca drugiego gola w 64. minucie, a trzy minuty później rezerwowy Jamal Musiala podwyższa na 6:0. W końcówce Mario Pasalić trafia honorowo na 1:6, ale nikt już nie ma wątpliwości, kto w tym meczu rozdawał karty.

Spotkanie ostatecznie ułożyło się w stylu przypominającym największe pogromy Bayernu – do głosu doszły zarówno umiejętności indywidualne, jak i typowa dla Bundesligi fala pressingów i ataków. Atalanta próbowała się podnieść, lecz była tego dnia tylko tłem.

Atalanta BC – Bayern Monachium 1:6 (0:3)
0:1 Josip Stanisić 12
0:2 Michael Olise 22
0:3 Serge Gnabry 25
0:4 Nicolas Jackson 52
0:5 Michael Olise 64
0:6 Jamal Musiala 67
1:6 Mario Pasalić 90

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie