Kontuzja pleców Szymona Marciniaka
Jeszcze kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem wydawało się, że Szymon Marciniak poprowadzi swój 60. mecz w Lidze Mistrzów. Krótko przed spotkaniem Liverpool – Galatasaray nastąpiła jednak zaskakująca zmiana, za którą stoi nowy uraz polskiego sędziego. Sprawdziliśmy, dlaczego Marciniak musiał zrezygnować i jakie są konsekwencje tej decyzji.
W środowy wieczór plany jednak się posypały. Już podczas rozgrzewki Marciniak doznał urazu pleców. Sędzia, mając w pamięci świeże doświadczenia z długą przerwą, nie chciał ryzykować pogłębienia kontuzji. W efekcie tuż przed meczem doszło do nagłej roszady – zamiast Marciniaka gwizdek przejął Paweł Raczkowski, który początkowo został wyznaczony jako sędzia techniczny.
Jak poinformowały WP SportoweFakty, uraz nie jest powiązany z ostatnimi problemami zdrowotnymi Marciniaka, przez które sędzia pauzował ponad trzy miesiące i opuścił część rundy wiosennej PKO Ekstraklasy. Tym razem chodzi wyłącznie o incydentalny problem z plecami, którego sędzia wolał nie ignorować. Nieco paradoksalnie – to z jednej strony zła wiadomość dla Marciniaka, bo prysła szansa na kolejny międzynarodowy rekord, ale z drugiej dobra, bo nie odnowiła się wcześniejsza kontuzja.