Benfica zaprzecza oskarżeniom o rasizm wobec Prestianniego po incydencie z Viniciusem – StolicaSportu.pl

Benfica stanowczo zaprzecza oskarżeniom o rasizm

Gianluca Prestianni
fot. UEFA
Domyślna grafika
Maciek
18 lutego 2026 16:55
2 minuty czytania

Napięcie sięgnęło zenitu, gdy po meczu Ligi Mistrzów UEFA na linii SL Benfica – Real Madryt pojawiły się zarzuty o rasistowskie zachowanie Gianluki Prestianniego wobec Viniciusa Juniora. Brazylijski skrzydłowy od razu zgłosił incydent arbitrowi, a gra została wstrzymana na dziesięć minut. Benfica jednak obstaje przy swoim, wyrażając pełne poparcie dla swojego zawodnika i sugerując, że padł on ofiarą niesłusznych oskarżeń.

Atmosfera wokół SL Benfica i Realu Madryt zrobiła się bardzo gorąca po głośnym incydencie podczas meczu Ligi Mistrzów UEFA. Według doniesień, młody Argentyńczyk Gianluca Prestianni miał dopuścić się rasistowskich komentarzy pod adresem Viniciusa Juniora. Brazylijski skrzydłowy Realu od razu dał znać sędziemu, przez co spotkanie zostało przerwane na niemal dziesięć minut. Zaraz po końcowym gwizdku Vinicius nie owijał w bawełnę – wydał oświadczenie, w którym nie tylko potwierdził swoje zarzuty, ale zyskał jeszcze wsparcie Kyliana Mbappe z własnej drużyny.

Tymczasem Benfica zareagowała zdecydowanie. Początkowo klub wręcz zarzucił zawodnikom Realu mijanie się z prawdą, jednak teraz, idąc za ciosem, ogłosił kolejne oficjalne stanowisko w tej sprawie. Jak można wyczytać z komunikatu, portugalski gigant deklaruje pełną współpracę z UEFA, która wszczęła już własne dochodzenie.

Stanowisko Benfiki

We fragmentach cytowanych przez hiszpańskie media Benfica przekonuje:

Sport Lisboa e Benfica podchodzi w pełni współpracująco, transparentnie i z jasnością do działań ogłoszonych dziś przez UEFA, związanych z rzekomym przypadkiem rasizmu podczas spotkania z Realem Madryt. Klub zdecydowanie i jednoznacznie potwierdza swoje historyczne oraz niezłomne przywiązanie do wartości równości, szacunku i inkluzji, które od początku wpisane są w DNA klubu, mającego Eusebio za największy symbol. Sport Lisboa e Benfica ponownie podkreśla pełne wsparcie i wiarę w wersję wydarzeń przedstawioną przez Gianlucę Prestianniego, którego zachowanie zawsze cechował szacunek do rywali, organizacji i zasad definiujących tożsamość Benfiki. Klub ubolewa nad kampanią oszczerstw, której został poddany zawodnik.

Widać, że portugalski klub nie tylko nie zamierza wycofywać się ze swojego stanowiska, lecz także mocno podkreśla wartości równości i wzajemnego szacunku, utożsamiając się z postacią legendarnego Eusebio. Władze Benfiki dają jasno do zrozumienia, że od początku do końca stoją murem za swoim piłkarzem. Sprawą zajmuje się już UEFA, a dalszy przebieg śledztwa będzie z pewnością bacznie obserwowany zarówno przez kibiców, jak i przez środowisko piłkarskie.

Źródło: Madrid Universal

Wybrane dla Ciebie