Bayer ogrywa Manchester City. Sensacja w Lidze Mistrzów!
Mecz na Etihad Stadium miał być formalnością, ale Manchester City zderzył się z twardą rzeczywistością. Pep Guardiola zostawił kilku liderów na ławce, a to kosztowało gospodarzy cenne punkty. Bayer Leverkusen od początku czuł się pewnie, wygrywając 2:0 po koncertowej grze i spektakularnych interwencjach Marka Flekkena.
Mecz na Etihad Stadium zapowiadał się na jednostronne widowisko, tymczasem to Bayer Leverkusen spokojnie powstrzymał ofensywę gospodarzy. Pep Guardiola postawił na eksperymentalny skład, zostawiając kilku absolutnych liderów na ławce rezerwowych. Późniejsze wejście Erlinga Haalanda i Phila Fodena niewiele już odmieniło. Manchester City długo miotał się w poszukiwaniu swego rytmu, lecz cały czas trafiał na mur zbudowany przez Markę Flekkena.
Pierwszy fragment meczu nie zwiastował jeszcze katastrofy. Po centrze z rzutu rożnego pod bramką Bayeru zrobiło się nerwowo, lecz Nathan Ake nie potrafił wykończyć tej akcji. Szybko odpowiedzieli Niemcy – dynamiczna szarża Ernesta Poku po centrze Alejandro Grimaldo zatrzymała się na defensorze City.
Z każdą minutą goście czuli się coraz pewniej, swobodnie rozgrywając piłkę nawet w okolicy własnego pola karnego. Wreszcie, w 23. minucie padł pierwszy cios – błyskawiczny kontratak, idealne podanie Christiana Kofane i płaskie uderzenie Alejandro Grimaldo, które bez problemu pokonało Jamesa Trafforda. Gospodarze przez chwilę wyglądali na oszołomionych.
Bayer tuż przed przerwą niemal oddał prowadzenie, kiedy Tijjani Reijnders stanął przed doskonałą okazją. Trafił jednak na świetnie dysponowanego Marka Flekkena, który do końca meczu potwierdzał, że znalazł się w życiowej formie.
Interwencje Flekkena kluczem do zwycięstwa
W przerwie Guardiola od razu rzucił na boisko trzech nowych graczy – Phila Fodena, Jeremy’ego Doku i Nico O'Reilly’ego. Miało to ożywić grę, lecz... przyniosło odwrotny efekt. Zamieszanie w szeregach City wykorzystali goście: już w 54. minucie Patrik Schick wykończył wrzutkę Ibrahima Mazy, wyprzedzając Nathana Ake i podwyższając prowadzenie. Grimaldo tym razem dorzucił swoje w pobudowaniu akcji zamiast finalizować.
City wcale nie zamierzało się poddać, ale to był dzień bramkarza Bayeru. Nawet Erling Haaland, uznawany za jednego z najskuteczniejszych napastników Premier League, nie zdołał znaleźć sposobu na Flekkena. Norweg wypracował sobie sytuację w 71. minucie, jednak także uderzenie z bliska odbiło się na konto bramkarza Leverkusen. Gdy w końcówce Rayan Cherki spróbował zaskoczyć, kibice Manchesteru po raz kolejny zobaczyli, jak bezradna jest ich drużyna przy tak solidnej obronie rywala.
Ostatecznie Bayer Leverkusen wygrał 2:0 w Manchesterze po trafieniach Grimaldo i Schicka. Sędziował Joao Pinheiro z Portugalii, a żółte kartki obejrzeli Grimaldo i Kofane. Manchester City schodził z boiska ze spuszczonymi głowami, szukając odpowiedzi na pytanie – czy rezerwowy skład w Lidze Mistrzów to nie za duże ryzyko?
Manchester City – Bayer 04 Leverkusen 0:2 (0:1)
0:1 – Alejandro Grimaldo 23'
0:2 – Patrik Schick 54'
Składy:
Manchester City: James Trafford – Abduqodir Husanov, John Stones, Nathan Ake, Rayan Ait Nouri (46' Nico O'Reilly) – Tijjani Reijnders, Nico Gonzalez, Rico Lewis (46' Phil Foden) – Oscar Bobb (46' Jeremy Doku), Omar Marmoush (65' Erling Haaland), Savio
Bayer Leverkusen: Mark Flekken – Jarell Quansah, Loic Bade, Jeanuel Belocian – Ernest Poku, Aleix Garcia, Ibrahim Maza, Alejandro Grimaldo – Malik Tillman, Christian Kofane (83' Nathan Tella) – Patrik Schick
Żółte kartki: Grimaldo, Kofane (Bayer)
Sędzia: Joao Pinheiro (Portugalia)