Autokar Atletico obrzucony kamieniami, stanowczy głos Simeone
Ćwierćfinał Ligi Mistrzów na Camp Nou poprzedziły niepokojące sceny – autokar Atletico Madryt został obrzucony kamieniami przez kibiców Barcelony. W pojeździe pojawiły się wyraźne uszkodzenia szyb, jednak zawodnikom nic się nie stało. Trener Diego Simeone nie krył rozczarowania i jasno dał do zrozumienia, że tego typu ekscesy w Katalonii nie są przypadkiem. Sytuacja źle świadczy o klimacie wokół hitowych starć na najwyższym szczeblu europejskich rozgrywek.
Przed środowym ćwierćfinałem Ligi Mistrzów pomiędzy FC Barceloną a Atletico Madryt doszło do incydentu, który odbił się szerokim echem w hiszpańskich mediach. Autokar ekipy przyjezdnych został ostrzelany kamieniami podczas przejazdu na stadion Camp Nou. Jak opisuje dziennik „Marca”, autobus Atletico ucierpiał na tyle, że w dwóch szybach powstały wyraźne dziury. Całe wydarzenie rozegrało się tuż przed planowanym początkiem meczu o 21:00.
Według relacji Tiempo de Juego sprawcy rzucali nie tylko kamieniami, ale też innymi przedmiotami. Na szczęście nikt z piłkarzy ani sztabu nie odniósł obrażeń, choć skala zniszczeń była poważna. Materiały zdjęciowe i nagrania z miejsca zdarzenia pokazują skalę dewastacji, jaka dotknęła klubowy pojazd z Madrytu.
Co ciekawe, sytuacji tej nie można uznać za jednostkową. W przeszłości, podczas rewanżowego spotkania półfinałowego Pucharu Króla, autobus Atletico również padł ofiarą agresji ze strony kibiców w Katalonii. Tym razem scenariusz się powtórzył, podgrzewając atmosferę przed jednym z najważniejszych meczów sezonu.
To jednak nie był koniec emocji związanych ze środowym wieczorem. Podczas przejazdu autokaru FC Barcelony jedna z barierek oddzielających fanów od drużyny pękła, choć na szczęście nikomu nic się nie stało.
„Społeczność w Barcelonie się nie zmienia i trudno mówić o jakiejkolwiek poprawie. To nie jest pojedynczy incydent – podobne sytuacje regularnie mają miejsce, gdy przyjeżdżamy do Barcelony”