Svarnas ratuje remis Rakowowi w meczu z Sigmą
Dopiero w 90. minucie Stratos Svarnas uratował Raków przed porażką w wyjazdowym spotkaniu z Sigmą Ołomuniec w Lidze Konferencji. Częstochowianie prowadzili grę przez większą część meczu, ale dali się zaskoczyć w końcówce. Remis 1:1, pełen dramatycznych zwrotów, nie przyniósł jednak satysfakcji wszystkim.
Ekipa Marka Papszuna, nakręcona zwycięstwem nad Universitateą Craiova, od pierwszych minut chciała postawić Sigmę pod ścianą. Już na początku spotkania Patryk Makuch miał wymarzoną okazję sam na sam z Janem Koutnym, lecz czeski bramkarz popisał się refleksem. Po chwili Makuch spróbował szczęścia jeszcze raz, tym razem również bez efektu na tablicy wyników.
W ofensywie Raków mocno się starał, próbując też zaskoczyć rywali stałymi fragmentami. W 18. minucie rzut wolny wykonywał Marko Bulat, lecz i tym razem Koutny nie dał się złamać. Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem przewagi gości, ale to właśnie skuteczność – a raczej jej brak – nie pozwoliła na ukłucie gospodarzy przed przerwą.
Po zmianie stron zapał obu drużyn lekko opadł. Częstochowianie długo próbowali znaleźć sposób na przebicie się przez czeską defensywę. Trener Papszun sięgnął po świeżą krew: na murawie pojawili się także Jean Carlos i Tomasz Pieńko. Chwilami widać było więcej animuszu, choć nie przekładało się to na liczbę groźnych sytuacji.
Właśnie wtedy, kiedy powoli szykowano się już do doliczonego czasu, Sigma wyprowadziła zaskakujący cios. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Jan Kral uprzedził defensywę Rakowa i mocnym strzałem głową trafił na 1:0. Dla gospodarzy to był pierwszy celny strzał w tym spotkaniu – i od razu bramka.
Kiedy wydawało się, że Raków wróci do domu bez punktów, padł cios z drugiej strony. W 90. minucie swoim kunsztem błysnął Stratos Svarnas. Obrońca częstochowian popisał się efektowną główką po stałym fragmencie gry, wyrównując stan meczu w dramatycznych okolicznościach. Gol Greka dał drużynie Papszuna ważny remis, choć w szatni Rakowa można było wyczuć, że apetyty sięgały znacznie wyżej.