Spokojna wygrana Lecha Poznań w Finlandii
Lech Poznań od początku narzucił swoje warunki, wygrywając 2:0 z Kuopion Palloseura w Finlandii. Szybka czerwona kartka dla gospodarzy tylko ułatwiła zadanie poznaniakom, którzy przed rewanżem są w bardzo korzystnej sytuacji. Bramki Antoniego Kozubala i Taofeeka Ismaheela dały solidną przewagę Kolejorzowi przeciwko bezradnym Finom.
Lech Poznań zameldował się w Finlandii po konkretną zdobycz i nie zamierzał tracić czasu na oglądanie się na rywali czy pogodę. Goście pokazali od początku koncentrację i skuteczność, zostawiając gospodarzy bez szans – wszystko zgodnie z oczekiwaniami.
Właściwie już w pierwszym kwadransie spotkania sprawa zaczęła się rozstrzygać. Najpierw, w 9. minucie, Antoni Kozubal wpakował piłkę do bramki KuPS, wykorzystując zawahanie bramkarza. Chwilę później miejscowym zrobiło się jeszcze trudniej, bo Joslyn Luyeye-Lutumba wylatuje z boiska za uderzenie łokciem w głowę rywala, a arbiter Aliyar Agayev nie miał wątpliwości – od tej pory gospodarze zaczęli spotkanie właściwie z górki... ale niestety w dół.
Z każdą kolejną minutą Lech korzystał z przewagi liczebnej. Jeszcze przed przerwą padł drugi gol: Taofeek Ismaheel skorzystał z perfekcyjnej asysty Mikaela Ishaka i wykończył akcję sprytnym strzałem przy dalszym słupku. Po tym trafieniu gospodarze stracili resztki animuszu – i kto wie, czy przy lepszej skuteczności Kolejorz nie wywiózłby jeszcze wyższego wyniku.
Po zmianie stron tempo meczu mocno siadło – KuPS starał się przetrwać, nie podejmował większego ryzyka, a poznaniacy spokojnie rozgrywali piłkę. Gospodarze ograniczali się właściwie tylko do przeszkadzania, grając głęboko cofnięci i całkowicie pozbawieni argumentów. Golkiper Johannes Kreidl zdołał jeszcze kilka razy interweniować, m.in. przy groźnej główce Ishaka, ale na dłuższą metę był bezradny wobec przewagi Lecha.
Trener Niels Frederiksen miał po spotkaniu trochę żalu o brak kolejnych goli – niektórych sytuacji nie udało się zamienić na bramki i pojawiły się momenty nonszalancji. W drugiej połowie błysku brakowało, a Ismaheel dwukrotnie marnował dogodne podania od Luisa Palmy. Jednak na tle bezbarwnego KuPS, w osłabieniu niemal od początku, różnica klas była aż nadto widoczna.
Kuopion Palloseura – Lech Poznań 0:2 (0:2)
0:1 Antoni Kozubal 9
0:2 Taofeek Ismaheel 41
Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore