Real Madryt też wycofał się z Superligi. Jest oficjalne porozumienie z UEFA
Kilkanaście miesięcy sporów, sądowych utarczek i presji skończyło się oficjalnym komunikatem – Real Madryt oraz UEFA doszli do porozumienia w sprawie Superligi. Florentino Perez, będący twarzą tych kontrowersyjnych rozgrywek, wycofał w końcu klub z projektu. Tym samym Liga Mistrzów zostaje jedyną elitarną rywalizacją w Europie, a Superliga odchodzi w zapomnienie. Kluczowe szczegóły umowy znalazły się w specjalnym oświadczeniu obu stron.
Real Madryt dogadał się z UEFA i porzucił projekt Superligi. Po miesiącach rozmów oraz otwartym konflikcie Królewscy i europejska federacja wspólnie potwierdzili, że nie będzie już alternatywy dla Ligi Mistrzów w postaci nowych rozgrywek skupiających najmocniejsze kluby Starego Kontynentu.
Pomysł wywodził się od Florentino Pereza, prezesa Realu i jednocześnie głównego architekta Superligi. Od 2021 roku kolejne europejskie kluby wycofywały się z projektu, aż na placu boju pozostał tylko zespół z Madrytu. Właśnie wtedy narósł spór z UEFA, który przerodził się nawet w sprawę sądową – choć Perez wygrał prawnie, nie zdołał zrealizować założeń Superligi.
W środę (11 lutego) UEFA i Real Madryt wydały wspólne oświadczenie. W komunikacie podkreślono, że kluczowa jest „zasada sportowej rywalizacji opartej na wynikach oraz długoterminowa stabilność klubów”, a wszystkie spory prawne w związku z Superligą zostaną rozwiązane po wdrożeniu nowych zasad. Jak zaznaczono w oficjalnej deklaracji:
Po miesiącach rozmów prowadzonych w najlepszym interesie europejskiej piłki nożnej, UEFA, Europejskie Kluby Piłkarskie (EFC) oraz Real Madryt ogłaszają, że osiągnęły porozumienie co do zasad mających służyć dobru europejskiej piłki klubowej, z poszanowaniem zasady sportowej rywalizacji opartej na wynikach, z naciskiem na długoterminową stabilność klubów oraz poprawę doświadczeń kibiców dzięki wykorzystaniu technologii. To porozumienie co do zasad będzie również służyć rozwiązaniu ich sporów prawnych związanych z Europejską Superligą, po wdrożeniu i zastosowaniu tych zasad.
Takie rozwiązanie oznacza, że Liga Mistrzów pozostaje najważniejszym turniejem kontynentu i nie pojawi się konkurencja z ramienia klubów, takich jak Real Madryt. To definitywny koniec projektu, o którym przez kilka lat debatowano w całej futbolowej Europie.