Raphinha nie trenuje z Barceloną przed starciem z Real Sociedad – niepokojąca absencja – StolicaSportu.pl

Raphinha opuszcza trening Barcelony tuż przed meczem z Realem

Raphinha
fot. Government of Catalonia
Domyślna grafika
Maciek
17 stycznia 2026 16:14
2 minuty czytania

Szeregi FC Barcelony są w ostatnich tygodniach w mocno bojowym nastroju, jednak atmosfera w szatni nieco się zagęściła po sensacyjnej nieobecności Raphinhi na przedmeczowym treningu. Skrzydłowy, mimo imponującej serii wygranych, pojawił się w klubie, lecz trenował indywidualnie z powodu gorszego samopoczucia fizycznego. Decyzja o jego występie przeciwko Realowi Sociedad zapadnie dosłownie w ostatniej chwili.

Powrót FC Barcelony do ligowej rzeczywistości po pewnym awansie do ćwierćfinałów Pucharu Króla oraz triumfie w finale Superpucharu Hiszpanii miał wyglądać optymistycznie. Zespół Hansiego Flicka wypracował już 11 wygranych z rzędu, co napędziło apetyty na kolejne zwycięstwa – tym razem na wyjeździe z Realem Sociedad.

Atmosfera nieco się popsuła, gdy okazało się, że Raphinha nie wziął udziału we wspólnym treningu przed niedzielnym wyjazdem. Jak podaje Sport, Brazylijczyk przyjechał co prawda do ośrodka w Ciutat Esportiva, jednak ćwiczył tylko indywidualnie na siłowni. Zdecydowała o tym lekka niedyspozycja skrzydłowego, który ostatnio opuszczał boisko z małymi urazami po kilku ekstremalnie intensywnych spotkaniach.

Wbrew plotkom o poważniejszym urazie, Flick nie wyklucza jeszcze wyjazdu swojego asa do San Sebastian – decyzja zapadnie dopiero po końcowej konsultacji i konferencji prasowej. Wiadomo jedynie, że obok Gaviego oraz Andreasa Christensena, Raphinha jest kolejnym potencjalnym nieobecnym w kadrze na nadchodzący mecz.

Brazylijczyk zakończył niedawny maraton meczowy, regularnie grając na granicy wydolności. W Pucharze Króla z Racingiem Santander pozostał jednak na ławce – wszystko po to, by nie pogłębiać mikrourazów i nie ryzykować poważniejszej kontuzji.

Sytuacja Dro i pozostałe kadrowe roszady

Także Dro opuścił zajęcia z zespołem. Młody zawodnik La Masii postanowił rozstać się z katalońskim klubem już tej zimy – wykupi swoją klauzulę odejścia (wartą 6 milionów euro), po czym zasili paryskie PSG. To zaskakujący, ale wydaje się już przesądzony ruch.

W zupełnie odwrotnej roli znalazł się dziś Marc-Andre ter Stegen. Mimo że temat jego wypożyczenia do Girony jest już niemal „przyklepany”, golkiper pojawił się normalnie z resztą drużyny na treningu.

Aby wypełnić luki kadrowe, Flick sięgnął po dwóch młodych piłkarzy z rezerw: Lorenzo Oertliego oraz Pola Bernabeu. Na razie to oni mają szansę poczuć ligowy klimat z pierwszym zespołem.

Źródła: Barca Universal, Sport

Wybrane dla Ciebie