Nowy kandydat na prezesa Barcelony: „Zrobimy wszystko, by Messi wrócił” – StolicaSportu.pl

Marc Ciria obiecuje: Zrobimy wszystko, by Messi wrócił do Barcelony

Camp Nou Barcelona
fot. Oh-Barcelona.com (Wikimedia CC 2.0)
Domyślna grafika
Maciek
17 grudnia 2025 07:23
3 minuty czytania

FC Barcelona nie przestaje zaskakiwać – właśnie pojawił się oficjalny nowy kandydat na fotel prezesa. Marc Ciria zamierza pójść na całość i otwarcie deklaruje, że powrót Lionela Messiego to jego najważniejszy cel. Zapowiedzi padły w obecności setek kibiców, a obietnicą „zrobimy wszystko, by Messi wrócił” wywołał ogromne emocje. Czy to zwiastun politycznej rewolucji pod hasłem „Więcej niż Klub” – czas pokaże, ale w Barcelonie już wrze.

Barcelońska gorączka wyborcza nabiera tempa. Marc Ciria, nowy pretendent do prezydentury w FC Barcelona, wszedł do gry z wyraźnym przytupem. W sali Bikini zebrało się około siedmiuset osób, żeby być świadkami oficjalnego ogłoszenia powstania platformy Moviment 42, której celem jest zdobycie 42. prezydenckiego mandatu w katalońskim klubie.

Wybory mają się odbyć już w przyszłym roku. Obecny prezes Joan Laporta nie zamierza odpuszczać i również potwierdził swój start. Wśród rywali pojawił się właśnie Ciria, a jego pomysł na przyszłość wzbudził niemały ferment.

Niespodzianką wieczoru była deklaracja Marca Cirii dotycząca Lionela Messiego. Na pytanie o możliwą rolę Argentyńczyka w klubie, szczególnie w kontekście trwających plotek o jego zaangażowaniu w kampanię wyborczą, Ciria nie pozostawił wątpliwości: „Potrzebujemy Leo Messiego i zrobimy wszystko, by wrócił”. Ten cytat padł na oczach tłumu i natychmiast rozszedł się po katalońskich mediach społecznościowych.

Zdaniem Cirii, obecna ekipa zarządzająca klubem doprowadziła Barcelonę do pozycji najbardziej zadłużonego klubu sportowego na świecie. To między innymi przez to powstał Moviment 42 oraz głośne hasło – przywrócenie sensu dewizie „Więcej niż Klub”. Nowy pre-kandydat przekonuje, że własność ma należeć do członków, a zarządzanie musi się zmodernizować: obecne uznał po prostu za „przestarzałe”.

Ciria podkreślił też, że on i jego współpracownicy już teraz proponują rozwiązania na największe problemy finansowe Barcelony, nie oglądając się na własną korzyść. Członków klubu nazwał „prawowitymi właścicielami” i obiecał, że będą mieli realny głos w podejmowaniu kluczowych decyzji.

Choć Ciria nie zdecydował się otwarcie krytykować Joana Laporty, jego przekaz był jasny: klub wymaga poważnego odświeżenia, a przeszłość może powrócić szybciej niż się wydaje – zwłaszcza jeśli Messi rzeczywiście znów miałby pojawić się w Katalonii.

Źródła: Barca Universal, AS

Wybrane dla Ciebie