Kolejne problemy zdrowotne Camavingi
Zamiast długo oczekiwanej stabilizacji w środku pola, Real Madryt i Eduardo Camavinga znów mierzą się z serią pechowych przerw i niepokojów. Gdy wydawało się, że Francuz na dobre zadomowił się w wyjściowej jedenastce i za chwilę zdominuje pomoc Królewskich oraz reprezentacji, pojawiły się kolejne fizyczne kłopoty – i akurat wtedy, gdy forma zaczęła iść w górę. W Madrycie narasta frustracja, bo perspektywa regularnych występów znów się oddala.
Nad Eduardo Camavingą w Realu Madryt krąży widmo kolejnych problemów zdrowotnych. Francuz miał w końcu złapać odpowiedni rytm po dłuższym okresie rekonwalescencji, a jednak – jak donosi "AS" – saga z urazami trwa w najlepsze i nie daje mu spokojnie wejść w sezon.
Zaraz po powrocie na boisko i pierwszych minutach w reprezentacji Francji, Camavinga został przedwcześnie odesłany do Madrytu z powodu nowego niepokojącego urazu. Właśnie wtedy, kiedy wreszcie zagrał od początku w lidze, pojawiły się kolejne kłopoty i niepokój, czy znów nie czeka go przerwa.
Przerywana gra i powracające problemy
Przypadek Camavingi zaskakuje: już poprzedni sezon był dla niego ciężki, bo opuścił aż 35 z 68 spotkań Realu Madryt. Taka ilość nieobecności zupełnie wybija z rytmu – i właśnie to stało się jednym z największych hamulców rozwoju młodego pomocnika.
We wrześniu Camavinga wrócił do pełni treningów, jednak dopiero w październiku pojawił się w wyjściowym składzie. Zagrał efektownie, szczególnie w El Clásico, gdzie wydawało się, że zaczyna odgrywać rolę, jakiej się od niego oczekiwało. Niestety, dosłownie kilka tygodni później poziom jego gry znowu spadł, a mecz z Liverpoolem tylko pogłębił wątpliwości co do jego stabilności.
Teraz pojawia się kolejny "drobny" uraz — nie wyklucza on występu przeciwko Elche, ale zjawia się w fatalnym momencie, gdy kibice i sztab oczekiwali prawdziwego przełomu.
Xabi Alonso czeka na prawdziwego Camavingę
Zdaniem hiszpańskich mediów, trener Xabi Alonso widzi w młodym Francuzie prawdziwe boiskowe „X-factor” — zawodnika, który swoim tempem może odmienić mecz. Jednak jak na razie nie udaje się tych atutów ustabilizować z powodu ciągłych przerw.
Camavinga to piłkarz z potencjałem do kreowania tempa i przewagi w środku pola. Jego wszechstronność i żywiołowość budzą respekt nawet u rywali. Ale właśnie przez przerywaną grę i brak ciągłości ani on, ani trenerzy nie mogą być pewni, co dostaną w kolejnym spotkaniu. Najważniejsze zadanie na dziś? Odbudować regularność i odciąć się od huśtawek formy.
„Misja sztabu szkoleniowego sprowadza się do tego, by wyeliminować wahania i sprawić, aby Camavinga stał się zawodnikiem przewidywalnym w najlepszym tego słowa znaczeniu”