Dani Ceballos kończy przygodę z Realem. Wróci do Betisu?
Na Santiago Bernabeu szykują się spore zmiany – choć Real Madryt wciąż walczy o najwyższe cele, już zdecydowano o rozstaniu z jednym z pomocników. Mimo kontraktu do 2027 roku, Dani Ceballos odejdzie po sezonie. Klub zamierza otworzyć miejsce dla nowych twarzy, a możliwy powrót Hiszpana do macierzystego Betisu elektryzuje kibiców w Sewilli.
Dani Ceballos niebawem opuści Real Madryt. Taką informację przekazała hiszpańska „Marca”, według której zarówno klub, jak i sam zawodnik doszli do porozumienia w sprawie rozstania po obecnym sezonie. Pomocnik ma kontrakt ważny do 30 czerwca 2027 roku, ale jego przyszłość już została przesądzona.
Decyzja nie powinna być zaskoczeniem dla kibiców, którzy obserwują sytuację Ceballosa w Madrycie. Hiszpan grał w tym sezonie rzadziej, niż można było się spodziewać po jego umiejętnościach. Rozegrał łącznie 22 mecze, lecz zaledwie siedem razy pojawił się w wyjściowym składzie, co pokazuje, że Alvaro Arbeloa nie miał do niego pełnego przekonania.
Według informacji podawanych przez „Marcę”, Real zamierza sprzedać pomocnika już w najbliższym letnim okienku transferowym. Klub nie chce jednak oddać swojego gracza poniżej wyceny – za to jest otwarty na negocjacje, jeśli pojawi się korzystna oferta. Możliwy scenariusz zakłada powrót Ceballosa do Real Betis, czyli zespołu, w którym wychował się piłkarsko i rozegrał aż 105 spotkań w seniorskiej drużynie.
Obecnie Hiszpan koncentruje się na powrocie do pełnej formy po urazie. Przygoda z Realem Madryt, która rozpoczęła się latem 2017 roku, miała też przystanek w Anglii – Ceballos był wypożyczony do Arsenalu w latach 2019–2021. Dziś jego miejsce w środku pola „Królewskich” jest coraz mniej pewne, tym bardziej że klub planuje wzmocnienia na tej pozycji.
W La Lidze Real zajmuje obecnie 2. miejsce w tabeli, mając cztery punkty straty do prowadzącej FC Barcelony. Zespół pozostaje także w grze o Ligę Mistrzów, gdzie czeka ich ćwierćfinałowa batalia z Bayernem Monachium. W cieniu tych sportowych emocji, rozstrzygają się już kadrowe losy jednego z dłużej związanych z klubem zawodników.